Podczas pandemii COVID-19 w Korei Północnej nastąpił gwałtowny wzrost liczby egzekucji. W latach 2020-2024 stracono lub skazano na śmierć co najmniej 153 osoby
– poinformowała dzisiaj w raporcie południowokoreańska organizacja pozarządowa Transitional Justice Working Group (TJWG).
W 2020 r. stracono w KRLD co najmniej 54 osoby,
a w 2021 r. – 45 osób. Dla porównania, od 2016
do 2019 r. wykonywano średnio pięć egzekucji rocznie.
Najczęstszymi przyczynami wydawania wyroków śmierci
za rządów Kim Dzong Una były przestępstwa związane
z religią, zabobonami lub zagraniczną kulturą, w tym oglądaniem K-dram i słuchaniem K-popu – wynika
z analizy 144 przypadków udokumentowanych
przez TJWG.
K-dramy i K-pop – sztandarowe produkty eksportowe
Korei Południowej w sferze kultury, są w Korei Północnej zakazane. Według badaczy Kim postrzega je jako zagrożenie dla północnokoreańskiej ideologii.
Istnieje nagranie wideo z 2024 r., przedstawiające publiczne wydanie wyroku 12 lat ciężkich robót dla dwóch nastolatków za oglądanie i rozpowszechnianie K-dram.
Inne przestępstwa, za które skazywano na śmierć,
to krytykowanie Kima lub partii rządzącej, morderstwa, handel narkotykami czy pomoc innym osobom w ucieczce
z kraju.
Od 2011 do 2024 r. stracono w Korei Północnej łącznie
358 osób, przy czym większość egzekucji była publiczna
– przekazano w raporcie TJWG.
APW, PAP

7 godzin temu







