Serwis niezależna.pl publikuje tekst Jacka Liziniewicza, który w ostrym tonie komentuje działania i wypowiedzi kierownictwa Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Autor zwraca uwagę na kilka obszarów, które – jego zdaniem – miały zostać potraktowane nieporadnie lub w zaskakujący sposób.
Na pierwszym planie pojawia się rzeka Bóbr. Liziniewicz pisze, iż resort, choć wcześniej koncentrował się na Odrze w narracji Urszuli Zielińskiej, ma „nie zauważać katastrofy ekologicznej” właśnie na Bóbr. W tekście przywołane są też wątki dotyczące obaw o transport rzeczny i jego wpływ na ilość wody potrzebnej rybom, co ma podkreślać – według autora – niekonsekwencję w podejściu do ochrony ekosystemów.
Spór o pszczoły i „walkę” z pasiekami miejskimi
Kolejny wątek dotyczy pszczół. Autor powołuje się na usunięty już w pośpiechu projekt strategii resortu, w którym hodowla pszczoły miodnej ma być wskazywana jako zagrożenie, a pasieki miejskie – jako coś, co powinno zostać zlikwidowane. Tę linię krytykuje, zestawiając ją z celem, jakim jest ochrona środowiska i przyrody.
Pellet, lasy i wyjaśnienia o wietrze
W publicystyce pojawia się również temat gospodarki i gospodarstw domowych. Liziniewicz opisuje, iż resort uderza w użytkowników pieców na pellet oraz iż za tworzenie strategii leśnej ma odpowiadać osoba, która w przeszłości była trenerem pilatesu. Autor podkreśla przy tym, iż chodzi o „trzeci rok walki z lasami”, co ma świadczyć o konsekwentnym, ale – w jego ocenie – problematycznym podejściu do zarządzania środowiskiem.
Szczególnie szeroko omawiane są także ministerialne rozważania dotyczące wiatru. Paulina Hennig-Kloska ma twierdzić, iż w miesiącach letnich wieje mniej, gdy jest dużo słońca, a zimą – kiedy słońca ma być mniej – wiatr ma być istotniejszy dla bilansu energetycznego. Urszula Zielińska wskazuje natomiast na większą ilość wiatru w nocy i zimą oraz na brak słońca nocą i jego niedobór zimą. Autor wykorzystuje te wypowiedzi jako przykład, który ma w jego opinii wyglądać na sprzeczny z intuicyjnym odbiorem procesów pogodowych.
Całość publicystyki jest krytycznym komentarzem do sposobu prowadzenia polityki środowiskowej i klimatycznej, łączącym wątki ekologiczne (rzeka, pszczoły, lasy) z elementami polityki energetycznej. Liziniewicz podkreśla, iż seria kolejnych decyzji i komunikatów może sprawiać wrażenie chaotycznego zarządzania, które – w jego ocenie – zderza się z realnymi potrzebami ochrony przyrody.
Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Katastrofa ekologiczna i ministerstwo głupich kroków. Piątka z krynicy mądrości speców od ekologii.
Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

21 godzin temu





![BOCHNIA. Orkiestra Dęta Kopalni Soli Bochnia zagrała w niedzielę w „Muzycznej Altanie” [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/07/744996951_1673939150381387_6774139912037697973_n.jpg)



![Letnia Scena Radia OKO. Street art na nowym skateparku w Ostrołęce! [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/dsc07700.jpg)

