Kontrola KHK bez wglądu do dokumentów w siedzibie spółki? Odpowiedź Prezesa Holdingu ujawnia rozbieżności z raportem UMK

2 godzin temu

Raport z kontroli doraźnej przeprowadzonej przez Urząd Miasta Krakowa w Krakowskim Holdingu Komunalnym miał wyjaśnić celowość zawarcia dwóch umów z MAIS GROUP, sposób wyboru wykonawcy, wykonanie usług oraz ich rozliczenie. Odpowiedź KHK przesłana redakcji KRKnews nie zamyka jednak wszystkich wątpliwości. W dwóch kluczowych obszarach przedstawia przebieg zdarzeń inaczej niż raport kontrolujących.

Pierwsza rozbieżność dotyczy dostępu do dokumentów źródłowych i możliwości zapoznania się z nimi w siedzibie spółki. Druga – charakteru propozycji cenowej złożonej przez jednego z podmiotów w terminie wyznaczonym przez KHK. W raporcie jest ona opisana jako propozycja, której nie rozpatrzono z powodu wewnętrznego obiegu informacji. Spółka twierdzi natomiast, iż dokument od początku służył wyłącznie rozeznaniu rynku i nie był ofertą podlegającą porównaniu.

Opisane różnice nie przesądzają same w sobie o naruszeniu prawa ani o nieprawidłowym wykonaniu umów. Pokazują jednak, iż raport kontroli i późniejsze wyjaśnienia spółki nie przedstawiają wszystkich istotnych okoliczności w jednakowy sposób.

KHK: kontrolującym zaproponowano wgląd do dokumentów w siedzibie spółki

Raport pokontrolny wskazuje, iż miesięczne sprawozdania miały charakter zbiorczy i nie odwoływały się do konkretnych opracowań ani innych rezultatów. Zdaniem kontrolujących uniemożliwiało to zweryfikowanie produktów dostarczonych przez wykonawcę. Dopiero w toku kontroli spółka przedstawiła zestawienie rezultatów. Z raportu wynika również, iż raporty miesięczne udostępniono w wersji częściowo zanonimizowanej, natomiast dokumentów źródłowych nie przedstawiono w zakresie pozwalającym kontrolującym na bezpośrednią weryfikację wszystkich wskazanych rezultatów.

W odpowiedzi prezes Bogusław Kośmider, działając w imieniu KHK, przekazał informację, której raport nie opisuje:

„Spółka w swoim piśmie otwarcie poinformowała zespół kontrolujący o możliwości wglądu w dokumentację w siedzibie Spółki. Przedstawiciele Urzędu Miasta nie zdecydowali się jednak na skorzystanie z tej propozycji”.

Jeżeli wskazana przez KHK korespondencja potwierdza zakres opisanej propozycji, powstaje pytanie, dlaczego kontrolujący nie skorzystali z możliwości wglądu oraz dlaczego okoliczności tej nie opisano w raporcie.

Na obecnym etapie nie wiadomo jednak, kiedy propozycję złożono, jakich dokładnie dokumentów dotyczyła ani czy obejmowała pełne, niezanonimizowane materiały źródłowe. KHK nie dołączył wskazanego pisma do odpowiedzi przekazanej redakcji.

„Pełne raporty” czy pełne dokumenty źródłowe?

W odpowiedzi prezes Bogusław Kośmider, wskazał również:

„Kontrolujący otrzymali pełne raporty stanowiące rezultaty wykonanych usług. Zastosowana w dokumentacji anonimizacja dotyczyła wyłącznie danych osobowych pracowników, które nie miały związku z zakresem prowadzonej kontroli. Dodatkowo, część informacji została ukryta ze względu na konieczność ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa”.

Raport rozróżnia jednak miesięczne sprawozdania, późniejsze zestawienie rezultatów oraz konkretne dokumenty źródłowe, takie jak analizy, rekomendacje, stanowiska, alerty legislacyjne i projekty pism. Kontrolujący zapisali, iż na podstawie otrzymanego zestawienia mogli jedynie wnioskować, iż wykonywane czynności odpowiadały rodzajowo zakresowi umów.

Nie jest więc jasne, czy użyte przez KHK określenie „pełne raporty” obejmuje również wszystkie dokumenty źródłowe wymienione w tych raportach.

Oferta czy jedynie rozeznanie rynku?

Druga zasadnicza rozbieżność dotyczy pierwszej umowy, obowiązującej od stycznia do końca kwietnia 2026 roku.

Według raportu KHK skierował zapytanie do trzech wykonawców i otrzymał dwie propozycje cenowe. Jedna z nich, mimo złożenia w terminie, nie była rozpatrywana, ponieważ informacja o jej wpłynięciu została z opóźnieniem przekazana do Biura Zamówień Publicznych. Kontrolujący zaznaczyli, iż wynikało to z wewnętrznego obiegu informacji, a nie z działania podmiotu składającego propozycję.

W odpowiedzi prezes Bogusław Kośmider przedstawił inną interpretację:

„Oferta została pozyskana przez Spółkę w oddzielnym procesie – w ramach rozeznania rynku, w celu oszacowania wartości zamówienia”.

Jak podkreśliła spółka, zamówienie udzielono w trybie bezpośrednim, który nie wymagał porównania ofert:

„Przedmiotowa oferta, której rolą było wyłącznie dostarczenie informacji niezbędnych do rozeznania rynku i oszacowania wartości zamówienia, nie stanowiła elementu postępowania służącego wyborowi wykonawcy i nie podlegała ocenie porównawczej”.

Rozbieżność dotyczy więc znaczenia tego samego dokumentu. Raport mówi o propozycji złożonej w terminie, której nie rozpatrzono ze względu na wewnętrzny obieg informacji. KHK twierdzi natomiast, iż dokument od początku nie miał podlegać ocenie porównawczej, ponieważ służył jedynie oszacowaniu wartości usług.

Wyjaśnienie tej kwestii wymaga analizy pierwotnej korespondencji: treści zapytania, informacji przekazanych jego adresatom oraz chronologii podjęcia decyzji o zastosowaniu trybu bezpośredniego.

Uzasadnienie trybu bezpośredniego

Kolejna różnica dotyczy dokumentu uzasadniającego zastosowanie trybu bezpośredniego. Raport wskazuje, iż takie uzasadnienie znajdowało się w dokumentacji, ale nie miało daty, nie wskazywało jednoznacznie konkretnej przesłanki regulaminowej, nie zawierało analizy rynku, nie wykazywało pilności i nie podawało przyczyn wyboru wykonawcy.

W odpowiedzi prezes Bogusław Kośmider wyjaśnia:

„Zgodnie z obowiązującym w Spółce Regulaminem postępowania przy udzielaniu zamówień, sporządzono odpowiednie uzasadnienie zastosowania tego trybu oraz podjęto formalną decyzję o udzieleniu zamówienia w formie zlecenia bezpośredniego”.

W dalszej części odpowiedzi spółka zaznacza jednak, iż przepisy i wewnętrzny regulamin nie nakładały obowiązku sporządzania „specjalnego uzasadnienia dla wyboru wykonawcy”. Nie musi to oznaczać sprzeczności – KHK może odróżniać uzasadnienie samego trybu od uzasadnienia wyboru konkretnej firmy. Odpowiedź nie wyjaśnia jednak tego rozróżnienia ani nie wskazuje, kiedy dokument sporządzono i zatwierdzono.

KHK szerzej interpretuje wynik kontroli

W odpowiedzi prezes Bogusław Kośmider, przekazał:

„Zgadzamy się z wnioskiem ujętym w protokole kontroli, z którego jasno wynika, iż podczas procedury udzielania zamówienia nie doszło do nieprawidłowości”.

Raport posługuje się jednak węższym stwierdzeniem. Kontrolujący zapisali, iż nie stwierdzili istotnych nieprawidłowości ani naruszeń Prawa zamówień publicznych mających wpływ na wybór wykonawcy. Jednocześnie opisali uchybienie ustawowemu terminowi, braki w dokumentacji oraz obszary, których nie mogli w pełni zweryfikować. Ocenę gospodarczej zasadności zawarcia umów pozostawiono Radzie Nadzorczej KHK.

Nie ma w tej chwili podstaw, aby twierdzić, iż usługi nie zostały wykonane albo iż wybór wykonawcy był niezgodny z prawem. Dokumenty pozwalają jednak stwierdzić, iż raport UMK oraz późniejsza odpowiedź KHK odmiennie opisują kilka kluczowych elementów kontroli i procedury zakupowej.

Rozstrzygnięcie tych rozbieżności wymaga przedstawienia pisma oferującego kontrolującym wgląd do dokumentacji, pierwotnej korespondencji z potencjalnymi wykonawcami, metryki decyzji o zastosowaniu trybu bezpośredniego oraz pełnego uzasadnienia tej decyzji.

Dokumenty były przedmiotem kontroli, ale redakcja ma czekać do września na ich udostępnienie

Redakcja KRKnews zwróciła się do KHK o udostępnienie pełnej dokumentacji dotyczącej obu umów i przebiegu postępowań. W odpowiedzi na wniosek z 1 lipca spółka poinformowała, iż ze względu na konieczność przeprowadzenia „dodatkowych analiz dotyczących zakresu przedmiotowego wniosku” nie udostępni informacji w podstawowym terminie i przedłużyła czas na odpowiedź do 1 września 2026 roku.

Po ponownym wystąpieniu redakcji KHK przekazał jedynie zanonimizowane skany dwóch umów – z 11 grudnia 2025 roku i 15 maja 2026 roku – natomiast w zakresie pozostałych dokumentów podtrzymał wcześniejsze stanowisko oraz wydłużony termin odpowiedzi choćby po rezygnacji z części wnioskowych dokumentów. Spółka uzasadniła to zakresem żądanych informacji i koniecznością przeprowadzenia czynności niezbędnych do prawidłowego przygotowania materiałów.

Sytuacja jest interesująca także w kontekście stanowiska samego KHK, zgodnie z którym spółka posiadała dokumenty, a materiały te były przedmiotem kontroli. o ile pełna dokumentacja rzeczywiście znajduje się w zasobach KHK i została wcześniej przygotowana na potrzeby zespołu kontrolnego, tak długie oczekiwanie na jej udostępnienie redakcji może budzić pytania organizacyjne. Nie przesądzamy jednak przyczyn przedłużenia terminu i oczekujemy na kompletną odpowiedź spółki do wskazanej daty. Sprawę będziemy badać dalej.

Grzegorz Górski

Idź do oryginalnego materiału