Związkowa Alternatywa postuluje całkowite zniesienie ograniczeń handlu w niedziele. Organizacja uważa, iż obecny system, oparty na licznych wyjątkach, nie zapewnia jednakowej ochrony pracownikom wszystkich placówek handlowych. Zdaniem jej przedstawicieli przepisy sprawiają, iż duże sklepy pozostają zamknięte, natomiast część mniejszych punktów może normalnie prowadzić sprzedaż.
Związkowcy wskazują, iż obowiązujące rozwiązania nie zawsze poprawiają sytuację pracowników. W ich ocenie różnice między placówkami objętymi zakazem a korzystającymi z ustawowych wyjątków prowadzą do nierównego traktowania przedsiębiorców i zatrudnionych. Organizacja proponuje zatem odejście od ograniczeń dotyczących handlu na rzecz rozwiązań opartych na wyższych wynagrodzeniach za pracę w niedziele.
Nie oznacza to jednak, iż sklepy zostaną automatycznie otwarte we wszystkie niedziele. Przedstawiony postulat nie jest obowiązującym prawem, a jego realizacja wymagałaby zmian ustawowych. Na 26 października 2026 r. dotychczasowe ograniczenia przez cały czas obowiązują.
Nawet 628 zł za jeden dzień pracy w niedzielę. Na czym polega propozycja?
Najważniejszym elementem pomysłu jest powiązanie możliwości pracy w niedziele z wyższym wynagrodzeniem. Związkowa Alternatywa proponuje, aby stawka za pracę w ostatnim dniu tygodnia wynosiła 250 proc. stawki za pracę w dni powszednie.
Organizacja posługuje się wyliczeniami opartymi na minimalnej stawce godzinowej obowiązującej w 2026 r., wynoszącej 31,40 zł brutto. Przy zastosowaniu proponowanego mnożnika daje to 78,50 zł za godzinę i 628 zł za osiem godzin pracy.
Przykładowe wynagrodzenie za niedzielną pracę według propozycji związkowców wyglądałoby następująco:
- Jedna godzina: 78,50 zł brutto.
- Cztery godziny: 314 zł brutto.
- Osiem godzin: 628 zł brutto.
- Dwie ośmiogodzinne niedziele: 1256 zł brutto.
- Cztery ośmiogodzinne niedziele: 2512 zł brutto.
Są to wyliczenia hipotetyczne, oparte na postulowanym przeliczniku i stawce godzinowej 31,40 zł. Nie oznaczają, iż takie wynagrodzenie już przysługuje każdemu pracownikowi handlu. w tej chwili minimalna stawka godzinowa w tej wysokości dotyczy określonych umów cywilnoprawnych, a nie stanowi uniwersalnej stawki godzinowej wszystkich pracowników etatowych.
Wyższe stawki nie tylko w sklepach. Zmiany mogłyby objąć więcej pracowników
Postulat Związkowej Alternatywy wykracza poza handel detaliczny. Organizacja chce, aby zasada podwyższania wynagrodzenia za pracę w niedzielę dotyczyła również innych branż, w których zatrudnieni regularnie wykonują obowiązki w ostatnim dniu tygodnia.
Oznaczałoby to konieczność szerszej przebudowy zasad wynagradzania pracy niedzielnej. Rozwiązanie mogłoby mieć znaczenie między innymi dla osób pracujących w usługach, gastronomii, transporcie czy innych sektorach funkcjonujących przez cały tydzień.
Dla przedsiębiorców oznaczałoby to natomiast wyższe koszty zatrudnienia w niedziele. Związkowcy zakładają, iż takie rozwiązanie zachęcałoby pracodawców do organizowania niedzielnej pracy tylko wtedy, gdy jest ona ekonomicznie uzasadniona, przy jednoczesnym zapewnieniu pracownikom odpowiednio wysokich zarobków.
Ile niedziel handlowych pozostało w 2026 roku?
Obowiązujące przepisy przewidują osiem niedziel handlowych w 2026 r. Pięć z nich już minęło, a trzy kolejne przypadną w grudniu, przed Bożym Narodzeniem.
Do końca 2026 roku zakupy w większości sklepów będzie można zrobić w następujące niedziele:
- 6 grudnia: pierwsza grudniowa niedziela handlowa.
- 13 grudnia: druga grudniowa niedziela handlowa.
- 20 grudnia: ostatnia niedziela handlowa w 2026 roku.
W pozostałe niedziele obowiązują ustawowe ograniczenia. Nie oznacza to jednak całkowitego zamknięcia wszystkich punktów sprzedaży. Przepisy dopuszczają działalność określonych placówek, między innymi aptek, stacji paliw oraz sklepów spełniających warunki ustawowych wyjątków.
Czy Polacy chcą powrotu handlu w każdą niedzielę?
Badanie SW Research przeprowadzone dla „Wprost” w czerwcu 2026 r., którego wyniki przywołuje Forsal, wskazuje na niewielką różnicę między zwolennikami a przeciwnikami zniesienia zakazu.
- Za zniesieniem zakazu: 43,9 proc. respondentów.
- Za utrzymaniem ograniczeń: 41,3 proc. respondentów.
- Bez wyrobionej opinii: 14,8 proc. respondentów.
Wyniki te wskazują, iż przyszłość niedzielnego handlu pozostaje kwestią dzielącą opinię publiczną. Zwolennicy liberalizacji wskazują na swobodę robienia zakupów i możliwość większych zarobków, natomiast przeciwnicy ograniczania dni wolnych zwracają uwagę na czas przeznaczony na odpoczynek i życie rodzinne.
Kiedy nowe zasady mogłyby wejść w życie?
Na razie nie wskazano daty, od której postulat Związkowej Alternatywy miałby zacząć obowiązywać. Nie ma zatem podstaw, aby przedstawiać proponowane wynagrodzenia lub całkowite zniesienie zakazu jako przesądzone zmiany.
Wdrożenie takiego rozwiązania wymagałoby przeprowadzenia procesu legislacyjnego i dostosowania obowiązujących przepisów. Do tego czasu pracownicy i konsumenci muszą stosować się do obecnych zasad handlu w niedziele.

1 godzina temu









