KO, PiS i Lewica rzadko mówią jednym głosem. Tym razem politycy tych ugrupowań zgadzają się jednak, iż popularne „małpki” powinny zniknąć ze sprzedaży. Ten pomysł narodził się podczas prac sejmowej Komisji Zdrowia nad zmianami w ustawie o wychowaniu w trzeźwoś
ci.Sprzyja piciu i ukrywaniu problemuJako jeden z pierwszych zdecydowanego zakazu domagał się poseł PiS Patryk Wicher. Polityk przekonywał, iż małe opakowania mocnego alkoholu sprzyjają regularnemu piciu i ułatwiają ukrywanie
problemu.Pomysł gwałtownie znalazł zwolenników po drugiej stronie politycznej barykady. Poparły go m.in. Joanna Wicha z Lewicy oraz Marta Golbik z KO. Posłanka KO Anna Sobolak potwierdziła natomiast, iż nad rozwiązaniem mającym całkowicie zakazać sprzedaży alkoholu w takich opakowaniach realizowane są prace
ponadpartyjne.Nawet 3 mln „małpek” każdego dniaSkala sprzedaży jest ogromna. Według danych przywoływanych przez „Rzeczpospolitą” Polacy kupują każdego dnia od 1 do choćby 3 mln małych butelek alkoholu. Około 400 tys. trafia do klientów jeszcze przed południem.„Małpki” mają zwykle 100 lub 200 ml. Zwolennicy ich wycofania argumentują, iż niewielką butelkę łatwo schować, gwałtownie wypić i wyrzucić. Wskazują również na problem tysięcy pustych opakowań pozostawianych na ulicach i terenach
zielonych.Na drodze stanęła BrukselaWydawałoby się, iż skoro politycy największych ugrupowań są zgodni, wystarczy uchwalić odpowiednie przepisy. I właśnie tutaj pojawia się
problem.Otóż wprowadzanie zakazu sprzedaży alkoholu w określonych opakowaniach może wymagać notyfikacji Komisji Europejskiej. Procedura może potrwać wiele miesięcy, a włączenie takich regulacji do obecnego projektu groziłoby opóźnieniem całego pakietu zmian w prawie
alkoholowym.Dlatego Joanna Wicha rozważa przygotowanie osobnego, ponadpartyjnego projektu dotyczącego wyłącznie „małpek”. PiS z kolei nie wyklucza powrotu do swojej poprawki podczas drugiego
czytania.Zakaz to niejedyny pomysłRównolegle przygotowywane są inne rozwiązania. W planach legislacyjnych pojawiła się propozycja czterokrotnego podniesienia akcyzy na alkohol w małych butelkach. Rozważane jest również objęcie szklanych „małpek” systemem
kaucyjnym.Na razie nie ma więc daty, od której małe butelki mocnego alkoholu miałyby zniknąć z półek. Po raz pierwszy od dawna głównym problemem nie wydaje się jednak zdobycie większości w Sejmie. Polityczna zgoda już jest. Teraz trzeba znaleźć sposób, żeby zakaz przeszedł przez unijne
procedury.Wiktor i Oliver najlepsi w SpaleBocian Wojtek znów zostaje w Polsce. To już jego szósta zimaKraj. Skarbówka weszła do instytucji. Skala nieprawidłowości szokuje