Konflikt w Radzie Osiedla Stare Miasto doprowadził do rozłamu. Większość radnych złożyła rezygnację

3 tygodni temu

Jak przekazali radni w oświadczeniu przesłanym przez Tomasza Dworka, rezygnacja „jest bezpośrednim skutkiem działań podejmowanych przez mniejszościową, ale agresywną grupę zaangażowaną politycznie, w tym w szczególności, aktywistkę mediów prawicowych, właścicieli nieruchomości z Szyperskiej i aktywistkę CIL Spójnik”.

Mandat złożyło 11 z 21 radnych – Filip Balcerzak, Tomasz Dworek, Sebastian Firlik, Jędrzej Kaczorowski, Michał Klauziński, Maciej Piotr Męczyński, Anna Sokolnicka-Elzanowska, Maria Stachowiak-Krzyżaniak, Linda Wagemann-Szymczak, Karolina Wagner i Jacek Wysocki. Jak podkreślają, konflikt w strukturach rady narastał od dawna. Mieszkańcy mogli się o nim przekonać w ostatnich miesiącach, gdy stał się on przedmiotem publicznych przepychanek w mediach społecznościowych czy działań „sabotażujących”, w tym m.in. zaklejania tablic ogłoszeniowych rady w przestrzeni Starego Miasta.

Jak przekazał Tomasz Dworek w oświadczeniu, działania grupy mają charakter „zorganizowanego hejtu”. Przywołał także sytuację, w której jedna z radnych, Aleksandra Fedorska, przyniosła siekierę na salę obrad, co zostało zgłoszone policji. Wskazał też na publikowanie zmanipulowanych materiałów, które pojawiały się w mediach społecznościowych, które uderzają w pracę społeczną radnych i w ich życie prywatne i rodzinne, a także na paraliż administracyjny i blokowanie prac rady.

Co dalej? W sytuacji, gdy większość członków rady zrezygnowało, rada praktycznie przestaje istnieć. Zgodnie z przepisami, w miejsce 11 radnych, którzy odeszli, powinny wejść osoby z najwyższymi wynikami w wyborach z 2024 roku. Problem polega na tym, że… nie ma tylu osób. Wybory do rad osiedli planowane są dopiero na 2027 rok, ale Rada Miasta Poznania może podjąć decyzję o nowych wyborach do jednej z rad.

Idź do oryginalnego materiału