- Mateusz Morawiecki nie będzie kandydował z list PiS w przyszłorocznych wyborach, a tym bardziej nie będzie w PiS po przyszłorocznych wyborach. To wydaje mi się już nierealne - powiedział prof. Antoni Dudek rozmawiając z Karoliną Olejak i Przemysławem Szubartowiczem w programie "Najważniejsze Pytania".
Konflikt w PiS to element większego planu? "Moim zdanie to nierealne"

W rozmowie z Karoliną Olejak i Przemysławem Szubartowiczem politolog podkreślił, iż Prawo i Sprawiedliwość jest już w trakcie rozpadu, nie wiadomo jednak, kiedy ten proces ostatecznie się dokona. - Moim zdaniem ten proces zaczął się zaraz po wyborach parlamentarnych w 2023 roku - mówi prof. Antoni Dudek.
Odwołał się do wywiadu, którego po tychże wyborach udzielił Mateusz Morawiecki. Były premier miał powiedzieć, iż "życzy Jarosławowi Kaczyńskiemu jak największego, najlepszego i najdłuższego zdrowia, ale gdyby opadł z sił, to może zostać liderem PiS-u". Przypomniał także, iż już wtedy Morawiecki mówił, iż chętnie by wystartował jako kandydat PiS na prezydenta.
ZOBACZ: Awantura w PiS? Nieoficjalnie: Zwrot akcji ws. stowarzyszeń, Morawiecki gotowy odejść
- Moim zdaniem to właśnie wtedy została uruchomiona pewna reakcja, której kolejne ogniwo oglądamy w tej chwili i jeszcze jakiś czas będziemy oglądać. To nie jest tak, iż wszystko rozstrzygnie się w tym tygodniu - zaznaczył prof. Dudek.
Prof. Dudek: W przyszłorocznych wyborach Morawiecki nie będzie kandydował z list PiS-u
Odniósł się także do ultimatum postawionym przed prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który polecił rezygnację z wewnątrz partyjnych stowarzyszeń do 23 lipca. W innym wypadku politycy mogą zostać wykluczeni z PiS.
- Mamy jeszcze parę nocy, może nagle, ku naszemu zdumieniu, było spotkanie ostatniej szansy i tak zasmakowała im koalicja, iż jednak prezes znowu się cofnie - mówił w żartobliwym tonie ekspert.
- Tego oczywiście w tej formie już nie będzie, ale mogę sobie wyobrazić taką oto informację, iż w czwartek wieczorem, kiedy upływa ultimatum, rzecznik czy współpracownik PiS-u wyjdzie na konferencje i ogłosi decyzję o zawieszeniu. Nie wykluczeniu, tylko zawieszeniu. I sprawa znowu zostanie na jakiś czas zamrożona - zauważył historyk.
ZOBACZ: Morze komentarzy po wpisie Izabeli Bodnar z rybami. W sieci zawrzało
Zdaniem prof. Dudka w PiS-ie trwa pewna "wojna psychologiczna". Jak zauważa - Morawiecki nie chce sam odejść z PiS-u, tylko chce zostać wyrzucony, natomiast Kaczyński nie chce go wyrzucać, tylko chce żeby sam odszedł.
- Nie mam pojęcia kto tę potyczkę wygra. Jedno jest natomiast pewnie, Mateusz Morawiecki nie będzie kandydował z list PiS-u w przyszłorocznych wyborach, a tym bardziej nie będzie w PiS-ie po przyszłorocznych wyborach. To wydaje mi się już nierealne - podkreślił.
Konflikt w PiS-ie. Prof. Dudek: Morawiecki może odebrać PiS-owi część poparcia
Profesor Dudek podkreślił, iż konflikt wewnątrz partii jest bardzo autentyczny. Zwrócił także uwagę, iż spór widać także wśród "drugoplanowych postaci w PiS-ie, które bardzo emocjonalnie się obrażają". - Przyjmijmy, iż to takie przedstawienie. Otóż to przedstawienie miałoby sens tylko w jednym przypadku, mianowicie takim, iż Morawiecki tworzy własną formację - mówi ekspert.
- PiS pozostaje mniej więcej przy tych sondażach, które ma obecnie, a formacja Morawieckiego zdobywa 10 proc. i ten procent zabiera PiS-owi. Obie partie następnie się jednoczą i znowu PiS ma największy klub w Sejmie. Moim zdanie to nierealne. Dlatego uważam, iż Morawiecki, jeżeli się oddzieli, to zabierze PiS-owi te kilka procent - wyjaśnia.
ZOBACZ: "Muszą być spełnione dwa warunki". Prof. Motyka o deeskalacji na linii Polska-Ukraina
Zachowanie Morawieckiego świadczy, zdaniem prof. Dudka, iż nie chce odejść z polityki, a jednocześnie zrozumiał, iż nie jest w stanie przejąć całego PiS-u. - Próbuje się wycofać po to, żeby w przyszłości jakoś z tą partią kooperować. To nie jest tak, iż Morawiecki się pokłóci i nie będzie z nimi rozmawiał. Dlatego zależy mu na tym, by to prezes go wyrzucił - podkreśla.
Wskazuje, iż wówczas następcom Kaczyńskiego łatwiej będzie ponownie współpracować. Ekspert podkreśla jednak, iż to bardzo odległa przyszłość. - Chodzi o to, by nie palić wszystkich mostów. Jest dojrzałym politykiem i to bardzo racjonalne - zauważa prof. Dudek.
Morawiecki nie przeszedł przez "okres kwarantanny"
- Dla mnie zdumiewającym jest jednak, iż nie chce przyjąć do wiadomości prostej rzeczy, iż jak się w Polsce było wiele lat premierem, to potrzebny jest okres kwarantanny. Morawiecki nie został jeszcze poddany okresowi kwarantanny, po której może wrócić - podkreśla.
- Musi być te parę lat, kiedy ktoś nam znika z pola widzenia i wraca. Natomiast Morawiecki nie chce zniknąć, cały czas być obecny w roli pierwszoplanowego polityka. Obawiam się, iż ten czas się dla niego kończy. Po prostu on musi na jakiś czas pójść w stan spoczynku, żeby z tego wrócić - dodaje prof. Antoni Dudek.
ZOBACZ: Sawicki o słowach Kaczyńskiego. "PiS już się rozpadł"
W kwietniu tego roku Morawiecki poinformował o założonym przez siebie stowarzyszeniu "Rozwój Plus". Od samego początku wywołało ono napięcia w partii. Część kierownictwa uznała, iż jest to próba budowy odrębnego ośrodka wpływu. W partii nieoficjalnie mówi się także o konflikcie między zwolennikami Morawieckiego, a frakcją popierającą byłego szefa Ministerstwa Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.


14 godzin temu









