"To przypomina sytuację z pojedynku na drodze: obaj kierowcy jadą na czołówkę i czekają, który pierwszy odpuści" – tak pat w negocjacjach na linii USA - Iran opisuje Mariusz Borkowski, wieloletni korespondent w krajach arabskich. Jego zdaniem obu stronom nie opłaca długotrwały konflikt, ale żadna nie chce pójść na ustępstwa. Borkowski twierdzi, iż taka taktyka negocjacyjna prowadzi donikąd.
Konflikt USA - Iran. Ekspert mówi wprost. "Jadą na czołówkę"

Analizując obecny impas w relacjach amerykańsko-irańskich, wieloletni korespondent w krajach arabskich - Mariusz Borkowski - wskazuje na brak chęci do podjęcia jakichkolwiek ustępstw z obu stron konfliktu. Mimo formalnego zawieszenia broni proces pokojowy utknął w martwym punkcie. Ekspert zauważa, iż prezydent USA przyjął specyficzną taktykę negocjacyjną.
ZOBACZ: Donald Trump przegrał z papieżem. Zaskakująca ocena Amerykanów
- Wydaje się, iż prezydent Trump zmienił strategię, no nie powiem negocjacji, ale polityczną czy dyplomatyczną. Nie ma ani wojny, ani pokoju między obiema stronami i nie ma też normalnego zawieszenia broni, tylko jest takie zimne wyczekiwanie. Niektórzy złośliwi mówią, iż to przypomina sytuację z "pojedynku" na drodze, iż obaj kierowcy jadą na siebie, na czołowe zderzenie i teraz trwa wyczekiwanie na to, który z nich stchórzy i ucieknie - zaznaczył Borkowski na antenie Polsat News.
Blokada cieśniny Ormuz i ekonomiczne skutki wojny
Sytuacja na Bliskim Wschodzie pozostaje napięta również ze względów ekonomicznych. Trump dąży do całkowitego odcięcia Teheranu od dochodów płynących ze sprzedaży surowców, podczas gdy Iran posiada własne narzędzie nacisku w postaci blokady cieśniny Ormuz.
- Z jednej strony prezydent Trump ewidentnie oczekuje, iż Teheran nie wytrzyma, blokując porty irańskie, bo nie ma stamtąd eksportu ropy naftowej. Krótko mówiąc, iż zdusi ekonomicznie Iran i zmusi go do ustępstw. Z drugiej strony cieśnina Ormuz jest blokowana przez Irańczyków, którzy liczą, iż zmusi to amerykańskiego prezydenta do ustępstw - zaznaczył ekspert. Jedni i drudzy prowadzą wojnę na "przeczekanie".
WIDEO: Mariusz Borkowski w Polsat News

- Warto jednak zaznaczyć, iż obu stronom ta wojna się nie opłaca. Dlaczego? Iran ma ogromne straty gospodarcze i finansowe. Przeciągająca się wojna i negocjacje pokojowe sprawiają, iż Amerykanie wciąż bombardują terytorium tego kraju. Teheran na te ataki odpowiada, bo wbrew twierdzeniom amerykańskim, iż armia irańska nie istnieje, oni wciąż posiadają ogromne zasoby rakiet. Mało kto mówi o tym, iż problemy mają również Amerykanie, którzy wystrzelali połowę swoich pocisków i teraz, jeżeli będzie kolejna ofensywa, no te arsenały amerykańskie, staną się puste - powiedział.
Kwestia honoru i cena ropy. Dlaczego Teheran nie chce ustąpić?
W relacjach z Waszyngtonem kluczową barierą pozostaje brak zaufania oraz wewnętrzna polityka Iranu, gdzie kapitulacja przed amerykańską presją jest nie do zaakceptowania. Jak zauważa Mariusz Borkowski, gra toczy się o wysoką stawkę, za którą płaci cała globalna gospodarka.
– Musimy pamiętać, iż tak naprawdę w Teheranie oni nie ustąpią, bo to jest kwestia ratowania twarzy i honoru. Jest również kwestia przekonania się do tego, czy warto jeszcze raz zaufać Amerykanom i na jakich warunkach. Za to przeciąganie liny, reszta świata już płaci. Brakuje paliwa i pytanie brzmi, czy Trump po raz kolejny powie amerykańskim konsumentom: "Ropa znowu będzie droższa, ale warto to zapłacić, żeby Iran stracił swój potencjał". Czy istnieje szansa na jakiekolwiek porozumienie przybliżające nas do zakończenia tego konfliktu, choćby jeżeli planowane rozmowy w Pakistanie zakończą się fiaskiem? Tego być może dowiemy się niedługo - podsumował ekspert.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


4 godzin temu













