Konfederacja przeciw nocnej prohibicji w Lublinie. „Władze próbują układać mieszkańcom życie na siłę”

2 dni temu
Zdjęcie: Konferencja prasowa Konfederacji (Nowej Nadziei) ws. wprowadzenia nocnej prohibicji w Lublinie


Podczas konferencji prasowej przedstawiciele ugrupowania ostro skrytykowali zarówno sam projekt, jak i jego najnowszą wersję.

„Nie twórzmy prawa na złość przedsiębiorcom”

Rafał Kulicki podkreślał, iż nowe przepisy uderzą przede wszystkim w lokalnych przedsiębiorców prowadzących sklepy działające w późnych godzinach wieczornych.

– Władze Lublina próbują nam układać życie na siłę. Nie powinniśmy tworzyć prawa na złość komuś, a już na pewno nie ludziom ciężko pracującym, którzy prowadzą swoje sklepy dłużej – zaznaczył.

Jak argumentował, cele związane z poprawą bezpieczeństwa czy ograniczeniem zakłócania porządku można osiągać innymi metodami, bez dodatkowego utrudniania życia mieszkańcom.

Uderzenie w sklepy, korzyść dla gastronomii?

Jeszcze ostrzej sprawę ocenił Jacek Chrześcijanek, który stwierdził, iż nowe regulacje mogą faworyzować jednych przedsiębiorców kosztem drugich.

– Lobby restauratorów zwalcza sklepikarzy głosami miejskich radnych – ocenił.

Według przedstawicieli Konfederacji ograniczenie sprzedaży alkoholu między 22:00 a 23:00 szczególnie mocno uderzy w sklepy działające w modelu franczyzowym czy ajencyjnym, jednocześnie pozostawiając możliwość zakupu alkoholu w lokalach gastronomicznych.

„Dorośli powinni decydować sami”

Głos zabrał również Grzegorz Chabros, który zwracał uwagę na kwestie wolności obywatelskich. Podkreślał, iż dorośli mieszkańcy powinni samodzielnie decydować o swoich wyborach konsumenckich, a państwo nie powinno nadmiernie ingerować w życie obywateli poprzez kolejne zakazy.

Przypomniał również, iż spożycie alkoholu w Polsce od kilku lat systematycznie spada, co – jego zdaniem – jest efektem rosnącej świadomości społecznej, a nie administracyjnych restrykcji.

Konfederacja apeluje do radnych

Przedstawiciele ugrupowania zaapelowali o wycofanie najnowszej poprawki oraz ograniczenie nadmiernych regulacji.

Ich zdaniem skuteczniejsze od zakazów byłyby:

  • edukacja,
  • promowanie odpowiedzialnych postaw,
  • działania profilaktyczne,
  • egzekwowanie istniejących przepisów porządkowych.

Zobacz również

Co dalej z Pogodną 52? Policja szykuje nowy Ośrodek Szkolenia Policji, a CKU prostuje: „Nieruchomość przez cały czas należy do miasta”

Ruszyły prace rozbiórkowe przy Chodźki. Deweloper zmienia koncepcję inwestycji

Prawie 100 nowych mieszkań komunalnych przy ul. Wrońskiej. Miasto podpisało umowę

Nowe bloki TBS w Lublinie? Miasto przekazuje działki pod inwestycję

Nocna prohibicja coraz bliżej

Mimo krytyki ze strony części środowisk politycznych i przedsiębiorców, projekt uchwały ma duże szanse na przyjęcie przez Radę Miasta, gdzie większość posiada klub prezydencki.

Jeśli przepisy wejdą w życie, jeszcze w tym roku mieszkańcy Lublina nie kupią alkoholu w sklepach po godzinie 23:00, a od stycznia 2027 roku zakaz rozpocznie się już o 22:00.

Koniec z nocnymi alkozakupami w Lublinie. Po piwko i wódkę tylko do 23:00, a po no nowym roku jeszcze krócej

Spór o wolność, bezpieczeństwo i gospodarkę

Debata wokół nocnej prohibicji pokazuje, iż temat wykracza daleko poza samą sprzedaż alkoholu. Dla jednych to kwestia bezpieczeństwa i porządku publicznego, dla innych – wolności obywatelskiej oraz ochrony lokalnej przedsiębiorczości.

Ostateczna decyzja radnych może znacząco wpłynąć zarówno na codzienne życie mieszkańców, jak i funkcjonowanie wielu sklepów na terenie miasta.

Idź do oryginalnego materiału