Komisja Europejska zamroziła część funduszy dla Czech ze względu na konflikt interesów premiera. Andrej Babisz przeniósł udziały w holdingu Agrofert do funduszu powierniczego. Budzi to wątpliwości, bo konglomerat korzystał z dotacji rolnych.
Komisja Europejska zamroziła pieniądze dla Czech. "Potencjalny konflikt interesów"

- Komisja Europejska po gruntownej ocenie doszła do wniosku, iż czeski premier znajduje się w potencjalnej sytuacji konfliktu interesów w związku z zarządzaniem polityką spójności i funduszami rolnymi - przekazała we wtorek rzeczniczka KE ds. rolnych Louise Bogey.
Jak dodała, według Komisji "fundusz powierniczy utworzony przez premiera Babisza nie łagodzi w wystarczającym stopniu tej sytuacji".
Andrej Babisz i jego udziały. Komisja Europejska dostrzega konflikt interesów
W 2025 roku Andrej Babisz - tuż po zaprzysiężeniu na szefa rządu - ogłosił, iż zrezygnował udziałów we własnym holdingu spożywczo-rolnym Agrofert. Zdecydował się na ten krok, żeby nie zarzucono mu konfliktu interesów. KE podejrzewa jednak, iż polityk nadal sprawuje kontrolę nad spółką, tylko iż nieoficjalnie.
- Władze czeskie muszą podjąć odpowiednie środki, aby zapobiec powstawaniu konfliktu interesów w ramach funkcji, które podlegają ich kompetencji, oraz zająć się sytuacjami, jakie obiektywnie mogą być postrzegane jako konflikt interesów. Dotyczy to w szczególności funduszy - zaznaczyła Louise Bogey.
ZOBACZ: Chcą skłócić Polaków i Czechów. "Trwa operacja dezinformacyjna"
Rzeczniczka poinformowała, iż KE nie będzie przyjmować od Czech wniosków o płatności zaczynając od dnia, gdy Babisz został premierem, czyli 9 grudnia zeszłego roku. Komisja ma nie dokonywać żadnych płatności na podmioty kontrolowane albo powiązane Babiszem - bez znaczenia czy w ramach funduszu powierniczego, czy poza nim.
Tych funduszy nie otrzymają Czechy
- Wnioski o zwrot kosztów od KE mogą być podstawą wyłącznie do projektów lub płatności, których nie dotyczy konflikt interesów - podkreśliła Bogey, wyjaśniając przy tym, iż Czechy nie mogą liczyć na fundusze z tzw. drugiego filara wspólnej polityki rolnej. Jednocześnie Praga przez cały czas będzie otrzymywać dopłaty bezpośrednie.
ZOBACZ: Prezydent Czech ostrzega Kijów. "Ukraina ma dwa miesiące"
Rzeczniczka dodała także, iż fundusze pierwszego filara nie są zawieszone. Są bowiem przyznawane po spełnieniu konkretnych kryteriów, więc wnioskodawcy o nie nie konkurują. Dlatego w takim przypadku nie dochodzi do konfliktu interesów.


1 godzina temu










