
Minister finansów Andrzej Domański, premier Donald Tusk
Raport Komisji Europejskiej „Debt Sustainability Monitor 2025” przedstawia dla Polski scenariusz ostrzegawczy. Z projekcji wynika, iż relacja długu publicznego do PKB może w ciągu dekady wzrosnąć choćby do ok. 107 proc., jeżeli nie zostaną wdrożone zdecydowane reformy fiskalne. Choć to wariant warunkowy, jego skala sygnalizuje możliwe napięcia w finansach publicznych.
Największe obawy budzi tempo narastania zobowiązań. Prognozowane deficyty rzędu 6–7 proc. PKB oraz rosnące koszty obsługi długu mogą sprawić, iż coraz większa część dochodów budżetu będzie przeznaczana na odsetki. To z kolei ogranicza przestrzeń dla inwestycji rozwojowych, infrastruktury czy transformacji energetycznej.
Eksperci zwracają uwagę, iż kryzys nie musi czekać na przekroczenie symbolicznego poziomu 100 proc. PKB. najważniejsze znaczenie ma zaufanie rynków. Wzrost rentowności obligacji oznacza droższe finansowanie państwa i ryzyko spirali zadłużenia. Już dziś różnice w oprocentowaniu polskich papierów względem obligacji Niemiec odzwierciedlają wyższą premię za ryzyko.
Strategia zwiększania udziału finansowania krajowego może ograniczać wrażliwość na wahania kursowe, ale nie rozwiązuje problemu skali długu. Dodatkowym obciążeniem pozostają wysokie, w dużej mierze sztywne wydatki socjalne i obronne.
Raport „Budżetowy SOS”, przygotowany przez Forum Obywatelskiego Rozwoju i Warsaw Enterprise Institute, wskazuje, iż stabilizacja finansów jest możliwa, ale wymaga trudnych decyzji – m.in. redukcji deficytu i reform systemowych. Brak działań może oznaczać dalszy wzrost kosztów długu i presję fiskalną.



