KOMENTARZ POLITYCZNY | Sylwester Kinik: Woda nie kłamie – pokazuje realną liczbę osób

1 tydzień temu

System śmieciowy w Goleniowie wymaga naprawy, a nie tylko podwyżek.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej procedowaliśmy projekt uchwały podnoszącej stawkę za odbiór odpadów z 30 zł do 39 zł. Jako radni stanęliśmy przed dylematem: czy po raz kolejny łatać dziurę w budżecie kosztem mieszkańców, czy w końcu rzetelnie uszczelnić system?

Ostatnia stawka została uchwalona we wrześniu 2021 roku w cieniu ogromnego kryzysu śmieciowego. Dziś, przy skumulowanej inflacji sięgającej 40%, realna wartość tamtej opłaty to około 42 zł. Propozycja Burmistrza (39 zł) miała być „złotym środkiem”, który zasiliłby system kwotą niespełna 4 mln zł. To jednak wciąż za mało – choćby przy takiej podwyżce deficyt wynosiłby ponad 3,2 mln zł. To jedyny plus tej propozycji, ale cena, jaką zapłacą uczciwi mieszkańcy, jest zbyt wysoka.

Liczby nie kłamią – w systemie brakuje tysięcy osób.

Analiza danych za rok 2025 rzuca na sprawę nowe światło. W naszej gminie zebrana masa odpadów to 16 011 533 kg. Dzieląc to przez liczbę zadeklarowanych mieszkańców, otrzymujemy niespełna 450 kg śmieci na osobę. To wynik drastycznie wyższy od średniej wojewódzkiej (401 kg) i krajowej (377 kg).

Wnioski są oczywiste: to nie mieszkańcy Goleniowa produkują nagle o 20% więcej śmieci niż reszta kraju. To liczba osób w systemie jest drastycznie zaniżona.

Przyjmując średnią wojewódzką, masa śmieci w naszej gminie odpowiada populacji 39 929 osób. Tymczasem w systemie mamy zadeklarowanych jedynie 35 625 osób.
Oznacza to, iż około 4300 osób generuje odpady, za które płacą pozostali. Obecny model to de facto „podatek od uczciwości” – rzetelna rodzina dopłaca do sąsiada, który mija się z prawdą w deklaracji.

Nasza gmina jest specyficzna. Goleniowski Park Przemysłowy to miejsce pracy dla 6-7 tysięcy osób, z których ogromna część mieszka na naszym terenie. Czy te osoby są ujęte w systemie? Dane sugerują, iż nie. Samo podnoszenie stawki przy obecnej metodzie deklaratywnej tylko pogłębia tę niesprawiedliwość.

Rozwiązaniem jest woda

Jedyną skuteczną drogą do uszczelnienia systemu jest zmiana metody naliczania opłat na tę opartą o zużycie wody. Woda nie kłamie – pokazuje realną liczbę osób korzystających z zasobów gminy, w tym osoby niezameldowane czy wynajmujące mieszkania. System ten z powodzeniem działa w wielu gminach naszego województwa, a mieszkańcy są z niego zadowoleni, bo przywraca on elementarną sprawiedliwość: każdy płaci za siebie.

Oczekuję, iż Burmistrz przedstawi nową propozycję, która nie będzie tylko prostą zmianą kwoty, ale wprowadzi nowoczesny mechanizm naliczania opłat od zużycia wody . Nie szukajmy pieniędzy w portfelach tych, którzy już płacą – znajdźmy te 4300 osób, których w systemie po prostu brakuje.

Idź do oryginalnego materiału