Nadchodzi czas rozliczeń z przestępcami - napisał prezydent Ekwadoru Daniel Noboa, komentując amerykański atak w Wenezueli i pojmanie dyktatora Nicolasa Maduro. Działania Waszyngtonu wsparł też prezydent Argentyny, z kolei sąsiadująca z Wenezuelą Kolumbia przy granicach rozstawia na wszelki wypadek wojska. Inne kraje Ameryki Południowej krytykują atak, Rosja pisze o "agresji" USA, a z Europy płynie apel o "powściągliwość i umiar".