Kolejny projekt dzieli koalicję. "Skłania do nie do końca uczciwych praktyk"

1 miesiąc temu
Zdjęcie: Sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Joanna Mucha podczas konferencji prasowej Źródło: PAP / Tomasz Gzell


– Mamy dużo wątpliwości ws. renty wdowiej. Ta ustawa będzie skłaniała do nie do końca uczciwych praktyk – powiedziała Joanna Mucha.


Na wtorkowym posiedzeniu rząd przyjął stanowisko wobec obywatelskiego projektu dotyczącego renty wdowiej. Docelowo koszty dla budżetu będą sięgać ponad 20 mld złotych rocznie. – Stanowisko rządowe dzięki pracy moich pań i panów ministrów odpowiedziało na to oczekiwanie wyrażone w projekcie obywatelskim i skroiło go do wymiarów, które są do dźwignięcia przez budżet – przekonywał premier Donald Tusk. – To są przez cały czas gigantyczne kwoty – zauważył.


Mucha: Dużo wątpliwości ws. renty wdowiej


Już wiadomo, iż propozycja może nie uzyskać poparcia wszystkich posłów Polski 2050.


– Dzisiaj rozpoczyna się komisja i ona wypracuje ostateczny kształt ustawy o rencie wdowiej. My podejmiemy taką ostateczną decyzję wtedy, kiedy ta ustawa już wyjdzie z komisji – powiedziała Joanna Mucha w rozmowie z Radiem Zet.


Jak podkreśliła, jej klub ma "naprawdę bardzo dużo wątpliwości" dot. tej propozycji. – Taka najbardziej podstawowa, która się nasuwa: Lewica walczy o związki partnerskie, natomiast tutaj mamy sytuację, która obejmuje małżeństwa. Ludzie, którzy mieszkali ze sobą, żyli ze sobą przez dziesiątki lat – ich już ta ustawa nie obejmie. Poza tym ta ustawa czy tego typu funkcjonowanie będzie skłaniało też do takich nie do końca uczciwych różnego rodzaju praktyk – stwierdziła poseł Polski 2050.


W ostatnim czasie projekt krytykował Ryszard Petru, ale również lider ugrupowania przyznawał, iż zamierza "twardo rozmawiać" z koalicjantami na jego temat.


Renta wdowia. Jest zielone światło z rządu


Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk przekazała, iż renta wdowia będzie wdrażana stopniowo i koszty budżetowe także będą wzrastać stopniowo, z roku na rok. W pierwszym roku funkcjonowania ustawy ma to być 4 mld złotych, następnie 9 mld złotych, a potem kilkanaście miliardów złotych.


– Pani minister w tych długich i czasami gorących debatach wewnątrz koalicji uznała, iż będziemy dochodzili do tych 25 proc. też pewnymi etapami, żeby nie było szoku budżetowego – powiedział premier. Jak podkreślił, poprawki do projektu zostały uzgodnione z ministrem finansów.


Z wypowiedzi premiera wynika, iż jest też próg dochodów, który będzie uprawniał do korzystania z renty wdowiej. Jego zdaniem, górny pułap "daje poczucie sprawiedliwości". – Zamożniejsi emeryci nie będą korzystali z tego po prostu – zaznaczył.


Czytaj też:Rząd wycofa się z transportu rzecznego na Odrze? "Kompletnie nieopłacalny, rybom brakuje wody"Czytaj też:Kidawa-Błońska o propozycji PSL: To kapitulacja
Idź do oryginalnego materiału