Za nami kolejny tzw. Wielki Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Z tej okazji warto zastanowić się, czy to rzeczywiście „święto charytatywności”, jak działa WOŚP i kto na tym korzysta.
WOŚP już od ponad trzech dekad jawi się w polskim dyskursie jako największa akcja charytatywna w kraju, zbierająca co roku dziesiątki milionów złotych na sprzęt medyczny. Dla wielu to „święto solidarności społecznej”, jednak już od dawna pojawiają się poważne głosy krytyki, które wskazują na niejasne mechanizmy finansowe, potencjalne konflikty interesów oraz niewystarczającą przejrzystość działania.
Publicysta Rafał Ziemkiewicz w swojej ostatniej analizie nazywa WOŚP „aberracją, która udaje świętość”. Jego zdaniem organizacja coraz bardziej przypomina przedsięwzięcie biznesowe i partyjne, sprzedające „poczucie fajności” darczyńcom zamiast skupiać się wyłącznie na realnej pomocy potrzebującym. Ziemkiewicz sięga donikąd niepochodzącego skojarzenia historycznego, twierdząc, iż jedynym „pierwowzorem” WOŚP jest hitlerowska Akcja Zimowa z lat 30., co ma podkreślać jego zdaniem propagandowy i masowy charakter zbiórki.
Firmy powiązane z Owsiakiem i kontrowersje finansowe
Krytycy Owsiaka wielokrotnie podnosili temat powiązań WOŚP z podmiotami gospodarczymi, do których mają przepływać środki pochodzące ze zbiórek. Najgłośniej pojawiały się oskarżenia dotyczące firm „Mrówka Cała” i „Złoty Melon”. Według części mediów i komentatorów „Mrówka Cała” miała działać w powiązaniu z WOŚP, realizować produkcje oraz sprzedaż materiałów, a następnie zostać rozwiązana w związku z procesami sądowymi, po czym pojawił się nowy podmiot – „Jasna Sprawa”.
Zarzuty te obejmowały kupowanie od samego siebie usług reklamowych, utworów muzycznych czy gadżetów, co – zdaniem krytyków – tworzy konflikt interesów i prowadzi do obciążenia fundacji kosztami działalności firm blisko związanych z Jerzym Owsiakiem i jego rodziną (żoną i niedoszłym zięciem).
Procesy sądowe z Matką Kurką i granice krytyki
Jednym z najbardziej znanych sporów wokół WOŚP był proces Jerzego Owsiaka z blogerem znanym jako „Matka Kurka” (Piotr Wielgucki), który w serii tekstów stawiał zarzuty malwersacji, oszustw finansowych i „wyciągania złotych melonów” ze zbiórek.
Sąd w Złotoryi w 2014 roku uniewinnił blogera z większości zarzutów dotyczących nieprawidłowości finansowych, uznając część jego ocen za dopuszczalną w ramach wolności słowa, choć skazał go za użycie obraźliwych epitetów pod adresem Owsiaka. Jednakże sąd nie potwierdził, by spółka „Złoty Melon” kiedykolwiek należała do Owsiaka prywatnie, tylko iż jest podmiotem powołanym przez fundację WOŚP.
Transparentność, narracja medialna i odpowiedzialność publiczna
Jednym z kluczowych zarzutów wobec WOŚP jest rzekoma niechęć do pełnego ujawniania ksiąg rachunkowych i szczegółowych rozliczeń finansowych, co utrudnia weryfikację przepływów środków między fundacją a firmami powiązanymi. Dla organizacji charytatywnej działającej na tak dużą skalę przejrzystość finansowa powinna być priorytetem, a każda luka w dostępności takich danych wzmacnia sceptycyzm społeczny.
Warto dodać, iż WOŚP broniła się przed falami krytyki, określając je jako „hejt” i „mowę nienawiści” oraz podejmując działania prawne, zamiast po prostu ujawnić faktury. Równocześnie debata publiczna na ten temat często schodzi do poziomu wzajemnych oskarżeń w kontekście politycznym, co utrudnia rzeczową ocenę roli i znaczenia merytorycznych zarzutów.
Zaangażowanie polityczne i światopoglądowe – fundacja czy ruch ideologiczny?
Kolejnym źródłem kontrowersji wokół WOŚP jest wyraźne zaangażowanie Jerzego Owsiaka w bieżące spory polityczne i światopoglądowe. Owsiak wielokrotnie publicznie deklarował sympatie wobec obozu Donalda Tuska, pojawiał się na demonstracjach organizowanych przez opozycję wobec rządów PiS oraz zabierał głos w kampaniach społecznych, które mają jednoznacznie polityczny charakter. W oczach krytyków podważa to wizerunek WOŚP jako „ponadpartyjnej” inicjatywy obywatelskiej i rodzi pytanie, czy masowe zbiórki publiczne nie są jednocześnie narzędziem budowania zaplecza ideologicznego.
Równie silne emocje wywołuje konsekwentne promowanie przez Owsiaka postulatów obyczajowych charakterystycznych dla nurtów skrajnie lewicowych: poparcie dla liberalizacji prawa aborcyjnego, aktywne wspieranie ruchów feministycznych oraz afirmacja postulatów środowisk sodomickich w przestrzeni wydarzeń powiązanych z marką WOŚP i festiwalem Pol’and’Rock.
Krytycy wskazują, iż łączenie zbiórek na leczenie dzieci z takim przekazem światopoglądowym, stawia darczyńców w niekomfortowej sytuacji – część społeczeństwa może chcieć wspierać ochronę zdrowia, nie identyfikując się jednocześnie z tzw. „progresywną” agendą kulturową.
Z tego punktu widzenia WOŚP przestaje być wyłącznie fundacją charytatywną, a zaczyna funkcjonować jako szeroki ruch społeczno-polityczny, wykorzystujący ogromny kapitał emocjonalny i medialny do legitymizowania określonego kierunku zmian kulturowych. Dla przeciwników takiego modelu jest to sprzeczne z ideą neutralności organizacji dobroczynnych i prowadzi do sytuacji, w której krytyka fundacji bywa automatycznie utożsamiana z wrogością wobec pomocy charytatywnej jako takiej.
Podsumowanie
Krytyka działalności WOŚP i Jerzego Owsiaka miesza się z trzema głównymi wątkami: wątpliwościami co do mechanizmów finansowych i powiązań z prywatnymi firmami, kontrowersjami wokół granic krytyki publicznej (procesy z blogerami) oraz obawami o transparentność i narrację medialną. choćby o ile część zarzutów nie została prawomocnie potwierdzona, to ich powtarzalność i emocjonalny ładunek wpływają na obraz organizacji w przestrzeni publicznej. W demokratycznym społeczeństwie ważna jest zarówno skuteczna pomoc społeczna, jak i otwarta debata o tym, jak i przez kogo taka pomoc jest realizowana.
Polecamy również: Prokuratura Żurka zmuszona do ścigania jaczejki „Abotak”

4 godzin temu










