Kolejny raz strategiczne interesy naszego regionu zostały zmiecione z biurka centralnych planistów. Przypomnijmy, iż zaledwie w grudniu ubiegłego roku (2025 r.) hucznie ogłoszono wybór tzw. wariantu inwestorskiego (W3). Nowa linia miała mieć 53 kilometry długości i biec m.in. przez bliskie nam Brody i Kunów. Pociągi pasażerskie miały pędzić tu z prędkością do 250 km/h, otwierając Starachowice na szybkie połączenia z Radomiem, Warszawą i Podkarpaciem.
Dziś te obietnice to już tylko papierowe mrzonki, które rząd jednym podpisem wyrzucił do kosza. Rezygnacja wywołała ogromną falę krytyki. Mieszkańcy nie kryją wściekłości – zamiast obiecanej nowoczesności i rozwoju gospodarczego, regionowi grozi komunikacyjny regres.
Na szczęście samorządy nie zamierzają składać broni. Front obrony linii nr 84 zjednoczył m.in. Starachowice, Ostrowiec Świętokrzyski, Radom, Sandomierz oraz Sejmik Województwa Świętokrzyskiego. Teraz potężne wsparcie nadchodzi z Mazowsza

1 tydzień temu











