
Pamiętacie takie hasło KORu z lat 1970tych, autorstwa J.Kuronia: ” Nie palcie komitetów, zakładajcie własne”. A zatem zamiast rozpamiętywać na temat żydów, poliniaków, katoli itd. skierujcie swoją energię w tworzenie ogólnopolskiej sieci Redut Polskości i budowę struktur suwerennego państwa Polaków.
Wielu z Was wciąż pisze w komentarzach, abym „zakładał partię”. Rozumiem, iż możecie się na tym nie znać i dobrze życzycie, więc wyjaśniam: partia polityczna bez struktur w całym kraju jest nic nie warta. Aby zarejestrować w wyborach ogólnopolską listę trzeba bowiem zebrać ponad 5 tys. podpisów w 21 z 41 okręgów w kraju. To grubo ponad 100 tys. podpisów! Zadanie dla tysiąca osób w Polsce. Dlatego wielokrotnie powtarzałem zdanie: „dajcie mi tysiąc osób, a zmienimy perspektywę”.
Wielu z Was wsparło zbiórkę, aby powstała Reduta Polskości Prawie tysiąc osób wsparło nasz cel. Dla mnie to dostateczny wyraz poparcia i motywacja by działać. Jeżdżę zatem po kraju i organizuję ludzi. Musicie jednak wiedzieć, iż samo poparcie nic nie zmieni. choćby pieniądze nie robią dużej różnicy. Najważniejsi są właśnie ludzie! Gdybyśmy ich po prostu kupili, takie zaangażowanie byłoby nic nie warte. Tylko ci, którzy czują, wiedzą, rozumieją i służą pewnej idei są w stanie wcielić ją w życie. Nie prowadzę zatem agitacji politycznej i nie spotykam się teraz z wyborcami. Jeżdżę po Polsce organizując spotkania ze świadomymi rodakami, którym na podstawie faktów tłumaczę jak daleko zaszły sprawy w naszej Ojczyźnie i pytam wprost: Czy chcecie coś z tym zrobić, czy wolicie się przyglądać licząc, iż jakoś to będzie. Co dziesiąty człowiek na takim spotkaniu mówi: działamy! I właśnie na takie osoby liczę, gdyż nasza partia tworzy się właśnie teraz. Ci, którzy przyjdą na gotowe, skuszeni popularnością, sukcesem i perspektywą koryta są nic nie warci. To typowi koniunkturaliści. jeżeli zapytacie zatem „skąd wziąłem ludzi”, oświadczam Wam, iż ja ich poznaję właśnie teraz. A wygląda to tak, iż tam, gdzie utworzy się grupka odważnych Polaków gotowych działać na rzecz odsunięcia sprzedajnych bandytów od władzy, tam przyjeżdżam na spotkanie i organizujemy strukturę. Nie pytajcie zatem KIEDY będę tu, czy tam, bo to od Was zależy! To Wy decydujecie, gdzie i kiedy przyjadę. Jedynym warunkiem jest Wasza chęć podjęcia się budowy struktur w Waszym okręgu i utworzenia nowej Reduty Polskości.
I nie piszcie mi, po co kolejna partia, bo po pierwsze – nie jestem Braunem, ani Bosakiem czy Mentzenem. Mam inną wizję Polski, bez przysiadania się do stolika z układem, bez ostentacyjnego pchania religii do dyskusji politycznych, bez maseczek na twarzy, bez ukraińskich flag w klapie marynarki, bez poddaństwa wobec obcych stolic, w tym także Watykanu, gdzie nasza #BezpiecznaPrzyszłość i #Suwerenność staną się celami nadrzędnymi. Popierają mnie tysiące ludzi, którzy dawno przestali już chodzić na wybory, nie widząc żadnej nadziei na zmianę układu. Mają prawo do własnej reprezentacji, a ja zamierzam być tym, którego w Polsce najbardziej teraz brakuje: młodym, odważnym, wolnym od układów z żydami, banksterami, kościołem, służbami i starymi wtykami politycznymi. Wiem, iż na taki powiew świeżości czeka wielu Polaków, a ja przeszedłem ostatnio przez prawdziwe piekło, by to ludziom dać. Nie kupią mnie, bo swoje zarobiłem, nie zastraszą, bo śmierci się nie boję, a rodziny mi nie zaszantażują, bo jej nie mam. Nie skłonią stanowiskami, bo miałem okazję podjąć pracę w telewizji za PiSu czy przysiąść się do stolika z Kukizem, ale tak skrajnie gardzę ludźmi Tuska i Kaczyńskiego, iż po moim trupie! Jestem Polakiem z patriotycznego domu i bardzo mocno wierzę w moją Ojczyznę. Chwilę mieszkałem i pracowałem za granicą. Gdybym tam został, dosłownie bym się udusił. Tylko u nas w kraju jestem w stanie odetchnąć i zamierzam zadbać o to, by każdy Polak czuł się tu tak jak ja – u siebie.
To nie pozostało deklaracja polityczna, którą planuję ogłosić w przyszłym roku. To nie pozostało nazwa partii, bo tą poznacie z czasem. To nie jest choćby agitacja wyborcza, bo nie ma za czym agitować. To wyraz mojej polskiej duszy i woli działania. Mogę więc jedynie zapytać, czy jesteście ze mną?
Jeśli tak, to zapraszam na najbliższe spotkanie w stolicy, gdzie chyba każdemu łatwo będzie dojechać. Nieważne, czy jesteście z Warszawy. Chcecie się zaangażować, przyjedźcie, bo jak mówił diabeł w „Zmartwychwstaniu” autorstwa Lusi Ogińskiej: „Wy możecie Polskę mieć, ale wam się nie chce chcieć”. jeżeli myślicie, iż ktoś zbuduje przyszłość dla Was, ale za Was, to możecie być pewni, iż będziecie tylko narzędziami, jeżeli nie niewolnikami takiej przyszłości. Ona leży w naszych rękach i jeżeli nie chcecie oddać jej żydom, Ukraińcom, Niemcom i innym, którzy rozdają karty w naszym kraju, zapraszam do organicznej pracy. Udało się podnieść Polskę z kolan po zaborach, to teraz będzie jeszcze łatwiej. Trzeba jednak chcieć. Wyjść ze swej strefy komfortu i poświęcić trochę energii. Ja to czynię, bo przyszłość jest dla mnie najważniejsza. Zamierzam w niej spędzić resztę życia 
#RedutaPolskości
#JedenNaród
#TerazAlboNigdy
#PolacyRazem
#Warszawa
za: https://www.facebook.com/Korczarowski/










