Dobrze prosperujący tasiemiec
to pasożyt.
Ujmujący talent
nie doceniany
przez grubiański świat.
Niewidzialny patron
ku najwyższej chwale
też nie pomaga.
Pochlebstwa
nie przebiją się
pod psim węchem
niuchaniem.
Przekonują człowieka
by tańczył
jak Oni
w rytm amatorskich
przedstawień.
Szczery altruizm
niszowy
wyśmiany.
Ekscytuje świat polityki
i religii.
Gorliwi wyznawcy
sprawiedliwości.
Słoneczne promenady
służą tylko procesją
kondygnacje sięgają niebios
ich prywatny splendor.
Efekty sceniczne
by zrobić wrażenie.
Nie mnie sondować
gdzie są rany
odsłaniać nieuchwytne
by nie utonąć
w fałszywej tonacji.
Ważne
żeby trafić
kluczem do zamku
po ciemku.
Nienawiść
nie otworzy
żadnej refleksji.
Rozkazują być grzecznym
wobec
panoszących się
bezczelnych fagasów.
Próbują rozbroić krytykę
zadając cios w plecy.
Ta wojna o rację
nigdy się nie skończy.
Apodyktyczne osoby
to samo zło
NO!






