Europosłanka, przedstawicielka rządu, posłanki i samorządowczynie przyjechały do Krakowa, aby poprzeć Monikę Piątkowską w wyborach na prezydenta miasta. Były osobiste wspomnienia, polityczne deklaracje i mocne słowa o doświadczeniu kandydatki. Sama Piątkowska skoncentrowała się na problemach Krakowa: zadłużeniu, braku długofalowej strategii, planie ogólnym oraz niepewności, z jaką mierzą się młodzi pracownicy, szczególnie kobiety.
Na spotkaniu pojawiły się kobiety reprezentujące różne szczeble życia publicznego: europosłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz, sekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej Katarzyna Lubnauer, posłanki Dorota Marek, Iwona Karolewska, Aleksandra Kot, Sylwia Bielawska i Elżbieta Polak, a także przedstawicielki samorządu.
Choć wystąpienia miały osobisty charakter, gwałtownie zeszły na konkrety. Mowa była o kondycji finansowej Krakowa, europejskich funduszach, inwestycjach, mieszkalnictwie i miejscach pracy. Wspólny przekaz był jednoznaczny: kandydatura Moniki Piątkowskiej ma łączyć doświadczenie samorządowe i menedżerskie z politycznymi relacjami, które mogą pomóc miastu w realizacji największych projektów.
Gasiuk-Pihowicz: do Krakowa mogą popłynąć duże pieniądze
Kamila Gasiuk-Pihowicz mówiła o rozpoczynającej się walce o przyszły budżet Unii Europejskiej na lata 2028–2034. Przekonywała, iż doświadczenie Piątkowskiej w przygotowywaniu strategii rozwoju i prowadzeniu inwestycji może mieć dla Krakowa wymierne znaczenie.
– Monika zajmowała się w krakowskim magistracie strategiami rozwojowymi dla Krakowa, zajmowała się inwestycjami, ma doświadczenie w samorządzie. I to jest gwarancja tego, iż do Krakowa popłyną duże pieniądze, naprawdę duże pieniądze – mówiła Kamila Gasiuk-Pihowicz.
Europosłanka zwróciła uwagę, iż Piątkowska może zostać pierwszą kobietą w historii Krakowa wybraną na urząd prezydenta miasta.
– 27 września to naprawdę dobry dzień na zmianę – podkreśliła.
Lubnauer: Kraków potrzebuje osoby, która potrafi zarządzać pieniędzmi
Do sytuacji finansowej miasta odniosła się Katarzyna Lubnauer. Wiceministra edukacji mówiła wprost, iż Kraków, mimo ogromnego potencjału i wysokich dochodów, musi zmierzyć się z poważnymi problemami budżetowymi.
– Kraków to duże, bogate miasto, ale to miasto z dużymi problemami finansowymi. Potrzebujemy osoby, która wie, jak zarządzać pieniędzmi i jak sobie radzić w trudnych sytuacjach – mówiła Katarzyna Lubnauer.
Podkreśliła także swoje osobiste związki z Krakowem. To właśnie z tym miastem swoją przyszłość związała jej córka.
– Chcę, żeby Kraków miał jak najlepszą prezydentkę, rozwijał się i był najlepszym miejscem do życia w Polsce. Monika, zwyciężysz – zakończyła.
Program dla młodych i doświadczenie w zarządzaniu
Aleksandra Kot przypomniała wspólną kampanię Moniki Piątkowskiej do Senatu. W jej ocenie mocną stroną kandydatki jest połączenie znajomości miejskiej administracji z doświadczeniem zdobytym na stanowiskach menedżerskich.
– To połączenie doświadczenia i pracy w magistracie, na różnych stanowiskach menedżerskich, jest naprawdę czymś, czego potrzebuje Kraków – przekonywała Aleksandra Kot.
Posłanka zwróciła uwagę na propozycje dotyczące młodych mieszkańców. Wśród nich znalazły się rozwój budownictwa komunalnego i społecznego, wykorzystanie miejskich pustostanów, tworzenie programów stażowych odpowiadających potrzebom rynku pracy oraz większy udział młodych krakowian w podejmowaniu decyzji o przyszłości miasta.
Z kolei Elżbieta Polak, była marszałek województwa lubuskiego, przekonywała, iż w samorządzie nie wystarczą dobre intencje. Potrzebna jest również wiedza, jak zamieniać zapowiedzi w konkretne działania.
– Nie wystarczy cel, trzeba wiedzieć, jak ten cel osiągnąć. I Monika to wie. Kraków potrzebuje pracowitej, mądrej dziewczyny, która ma determinację. Monika Piątkowska jest skuteczna. Wygrała wybory w 2025 roku i wygra 27 września – powiedziała Elżbieta Polak.
Piątkowska: samotny jeździec nie naprawi Krakowa
Monika Piątkowska przekonywała, iż obecność wspierających ją kobiet nie była wyłącznie demonstracją politycznej siły. Miała również pokazać sposób, w jaki kandydatka zamierza zarządzać miastem – poprzez współpracę i budowanie relacji.
– Fundamentalną rzeczą w pracy gospodarza miasta jest umiejętność budowania relacji, współpracy, determinacja i dowożenie tematów – mówiła Monika Piątkowska.
Jak podkreślała, skala problemów finansowych Krakowa oraz koszt planowanych inwestycji wymagają współpracy z administracją rządową, samorządami, instytucjami europejskimi, biznesem i środowiskiem akademickim.
W tej części wystąpienia Piątkowska wyraźnie odcięła się od modelu polityka działającego samodzielnie i poza istniejącymi strukturami.
– W dzisiejszej sytuacji naszego miasta nie ma miejsca na outsiderkę polityczną. Samotny jeździec nie naprawi naszego miasta. To może ładnie wyglądać na obrazku, ale będzie pozbawione sprawczości – powiedziała.
Za trzy fundamentalne wyzwania stojące przed przyszłymi władzami Krakowa uznała zadłużenie miasta, przygotowanie strategii jego rozwoju oraz doprowadzenie do końca prac nad planem ogólnym.
Niepewność na rynku pracy dotyka przede wszystkim młodych
Wystąpienie kandydatki nie ograniczyło się jednak do miejskich finansów i dużych inwestycji. Piątkowska dużo miejsca poświęciła sytuacji młodych kobiet zatrudnionych w międzynarodowych firmach działających w Krakowie.
Opisała mechanizm, który jej zdaniem coraz częściej prowadzi do utraty poczucia bezpieczeństwa: dobrze płatna praca po studiach, kredyt na drogie mieszkanie, założenie rodziny, a następnie nieoczekiwana redukcja zatrudnienia.
– Młode dziewczyny zaraz po studiach idą do korporacji. Korporacja fajnie płaci, biorą kredyt, bo mieszkania w Krakowie są bardzo drogie, zakładają rodziny, rodzą dziecko i okazuje się, iż korporacja dokonuje masowego zwolnienia: 1600, 1400, 2000 osób. W takiej sytuacji dzisiaj w Krakowie jesteśmy – mówiła Piątkowska.
Odpowiedzią miasta ma być trwała kooperacja między samorządem, krakowskimi uczelniami i największymi pracodawcami. Jej celem powinno być tworzenie wysoko wyspecjalizowanych miejsc pracy, których nie będzie można łatwo przenieść do innego miasta lub kraju.
– Dzisiaj w takim trójkącie: władze miasta, wyższe uczelnie i korporacje, powinniśmy usiąść do stołu i zacząć tworzyć wysoko wyspecjalizowane miejsca pracy. o ile firma zainwestuje w 500, 600 czy 1000 młodych osób większe pieniądze, to pięć razy zastanowi się, czy ten biznes przerzucać w inne miejsce – podkreśliła.
Zdaniem Piątkowskiej polityka gospodarcza Krakowa nie może sprowadzać się wyłącznie do przyciągania inwestorów. Powinna być także narzędziem budowania bezpieczeństwa ekonomicznego mieszkańców.
– To jest jedno z ważniejszych wyzwań dla młodych ludzi, w tym dla kobiet, bo nam jest po prostu trudniej. Raz jeszcze mówię: nigdy się na to nie żaliłam, ale trzeba pomagać – dodała.
Osobny program dla krakowianek
Spotkanie było jednocześnie zapowiedzią kolejnego elementu kampanii. Monika Piątkowska poinformowała, iż jeszcze przed wyborami, wyznaczonymi na 27 września, podczas osobnego wydarzenia przedstawi konkretne propozycje skierowane do kobiet zamieszkałych w Krakowie.
Na zakończenie zaapelowała, aby ostatnie tygodnie kampanii były czasem rozmowy o rzeczywistych problemach miasta, prowadzonej bez personalnych ataków.
– Rozmawiajmy merytorycznie. Z szacunkiem do nas wszystkich. Mieszkańcy Krakowa potrzebują stabilności, rzetelności i merytoryki – podsumowała Monika Piątkowska.

1 godzina temu










