Najpierw Lewica, w teraz KO odrzuciła zaproszenie Karola Nawrockiego. Paweł Szefernaker grzmi i wylewa żale, a ministra Barbara Nowacka tłumaczy tę decyzję. — Pod pozorem miłych spotkań prezydent chce pokazywać, iż oto on stanowi centrum władzy w Polsce? No nie, nie stanowi — skwitowała. Nawrocki gra szefa Karol Nawrocki wymyślił sobie spotkania z przedstawicielami partii i kół poselskich, które wchodzą w skład Sejmu. Miałoby do niego dojść 29 stycznia. Skąd ten pomysł? Prezydent ewidentnie chce wzmacniać swoją pozycję, a goszcząc w Pałacu Prezydenckim przedstawicieli parlamentu, pokazałby, iż to on rozdaje karty. Już wiadomo, iż w pułapkę Nawrockiego nie wpadła Lewica i Koalicja Obywatelska, które odrzuciły zaproszenia. – Decyzja była od razu, od razu napisałam do szefa kancelarii, pana Boguckiego, iż bardzo dziękuję, ale nie skorzystam z zaproszenia – powiedziała Anna Maria Żukowska w „Poranku TOK FM”. Żukowska wyraźnie podkreśliła, iż formuła zaproszenia wydawała jej się niezrozumiała i niewiążąca się z żadnym konkretnym tematem. – Niezależnie od tego wydarzenia uważam, iż formułą spotkań pana prezydenta z przewodniczącymi klubów parlamentarnych i kół jest Rada Bezpieczeństwa Narodowego – zauważyła Żukowska. Do Nawrockiego nie wybiera się też Koalicja Obywatelska. Decyzję partii wyjaśniła Barbara Nowacka na antenie TVN24. — Pod pozorem miłych spotkań [prezydent] chce