KO prowadzi z wynikiem 30,9 proc. Konfederacja jest 2 pkt proc. za PiS

dzienniknarodowy.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: KO prowadzi z wynikiem 30,9 proc. Konfederacja jest 2 pkt proc. za PiS


Koalicja Obywatelska wygrałaby wybory z wynikiem 30,9 proc., wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej” opublikowanego 23 września. PiS ma 17,3 proc., a Konfederacja 15,3 proc., więc dzielą je tylko 2 pkt proc. Obecna koalicja nie ma jednak większości, a prawica wchodzi w okres ostrej walki o przywództwo.

KO rośnie, ale większości przez cały czas nie ma

Badanie IBRiS dla „Rzeczpospolitej” daje Koalicji Obywatelskiej 30,9 proc. poparcia. Miesiąc wcześniej było to 28,1 proc., więc partia Donalda Tuska zyskała 2,8 pkt proc. To wyraźne pierwsze miejsce, ale dalekie od samodzielnej większości. Lewica również poprawiła wynik, z 6,6 do 7,7 proc., ale obecny obóz rządzący przez cały czas nie zebrałby liczby mandatów potrzebnej do utrzymania władzy.

Sam wysoki wynik KO nie opowiada więc całej historii. W poprzednich badaniach także zdarzało się, iż KO prowadziła, a przewagę mandatową uzyskiwała prawica. Dla wyborcy liczy się nie pozycja na podium, ale zdolność zbudowania rządu. Tutaj Donald Tusk przez cały czas ma problem.

Konfederacja zbliża się do PiS

Największa zmiana zachodzi po prawej stronie. PiS spadło z 18,1 do 17,3 proc. Konfederacja wzrosła z 13,2 do 15,3 proc. Przewaga partii Jarosława Kaczyńskiego nad ugrupowaniem Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka wynosi już zaledwie 2 pkt proc. Dotychczasowy lider prawej strony nie może dłużej traktować drugiego miejsca jako politycznej własności.

Konfederacja Korony Polskiej uzyskała 10 proc., wobec 8,8 proc. miesiąc wcześniej. Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego zanotował 6,4 proc. Łączne poparcie tych czterech ugrupowań wynosi 49 proc., choć proste dodawanie wyników nie tworzy jeszcze koalicji. Między partiami istnieją realne konflikty personalne i programowe, a PiS deklaruje brak współpracy z ugrupowaniem Grzegorza Brauna.

Sondaż pokazuje jednak zmianę, której nie wolno lekceważyć. Prawicowy wyborca ma dziś kilka ofert, a PiS traci monopol na reprezentowanie sprzeciwu wobec rządu Tuska. Inne badania również wskazywały na możliwość większości po prawej stronie, ale warunkiem pozostaje zdolność do zawarcia porozumienia po wyborach.

PSL i Polska 2050 pod progiem

Poza Sejmem znalazłyby się PSL z wynikiem 4,4 proc. oraz Partia Razem z poparciem 3,1 proc. Polska 2050 zanotowała 0,2 proc. To polityczny rachunek za rozpad Trzeciej Drogi i utratę własnej tożsamości przez ugrupowania, które weszły do szerokiego obozu władzy. Niezdecydowanych jest 4,8 proc. badanych, a gotowość udziału w wyborach zadeklarowało 58,9 proc.

Prof. Jarosław Flis, ekspert Uniwersytetu Jagiellońskiego, ocenił na łamach „Rzeczpospolitej”, iż obóz rządzący może uratować konsolidacja. Symulacja opisana przez dziennik wskazuje, iż wspólny start Nowej Lewicy i Partii Razem oraz odtworzenie porozumienia PSL z Polską 2050 mogłyby zasadniczo zmienić podział mandatów. To przypomnienie, iż ordynacja premiuje zdolność organizowania bloków, a karze rozdrobnienie.

Stawką jest kierunek polskiego państwa

Dla Polaków ten sondaż oznacza jedno: następne wybory rozstrzygną się nie między dwiema partiami, ale między kilkoma możliwymi układami. W grze są podatki, polityka migracyjna, stosunek do centralizacji Unii Europejskiej i zakres suwerenności państwa. Personalne wojny na prawicy mogą oddać władzę KO mimo przewagi elektoratu oczekującego zmiany kursu.

PiS musi odpowiedzieć, dlaczego traci wyborców, zamiast uważać ich głosy za należne z urzędu. Konfederacja musi zaś pokazać, czy potrafi przełożyć wzrost poparcia na odpowiedzialność za państwo. Prawica ma liczby, które dają szansę na władzę. jeżeli roztrwoni ją przez ambicje liderów, rachunek zapłacą obywatele.

Źródło: „Rzeczpospolita”, WP Wiadomości

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału