Polacy trzymają na kontach i w gotówce blisko 2 bln zł. Rząd chce ich przekonać, żeby część z tych pieniędzy trafiła na giełdę. Stworzył w tym celu nowe konto OKI z ulgą podatkową. Jest tylko jedno „ale”, o którym mówi się bardzo cicho: powyżej limitu pojawia się zupełnie nowy podatek, który pobierany jest choćby wtedy, gdy inwestor straci pieniądze.
Stos pieniędzy ułożonych w sejfie | Fot. ShutterstockObietnica z kampanii, której nikt nie rozliczył
W trakcie kampanii wyborczej do Sejmu w 2023 r. Koalicja Obywatelska umieściła w swoich „100 Konkretach na pierwsze 100 dni rządów” punkt 37.: „Zaproponujemy zniesienie podatku od zysków kapitałowych (podatek Belki) dla oszczędności i inwestycji, w tym także na GPW (do 100 tys. zł, powyżej 1 roku).”
Projekt ustawy o Osobistych Kontach Inwestycyjnych (OKI), przyjęty przez Radę Ministrów 5 maja 2026 r. i aktualnie procedowany w Sejmie, nie likwiduje podatku Belki. Podatek od dochodów kapitałowych, pobierany na podstawie art. 30a i art. 30b ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz.U. 1991 nr 80 poz. 350 z późn. zm.) według liniowej stawki 19 proc. od odsetek z lokat, obligacji, dywidend i zysków z akcji, pozostaje w mocy w pełnym zakresie.
OKI to nie zniesienie podatku Belki. To narzędzie, które pozwala go ominąć do określonego limitu. Powyżej limitu podatek Belki przez cały czas obowiązuje, ale płacimy go w innej formie. Ministerstwo Finansów podkreśla, iż projekt ustawy jest odpowiedzią na fakt, iż ponad połowa oszczędności polskich gospodarstw domowych ulokowana jest w gotówce lub na rachunkach bankowych przynoszących minimalne odsetki. Ma to zmienić OKI.
3,9 bln zł na kontach, ale 48 proc. to gotówka i depozyty
Skala problemu, który OKI ma rozwiązać, jest rzeczywiście ogromna. Według raportu Polskiego Funduszu Rozwoju z maja 2026 r. aktywa finansowe polskich gospodarstw domowych osiągnęły na koniec 2025 r. historyczny poziom ponad 3,9 bln zł, rosnąc o 13,9 proc. rok do roku. Polacy oszczędzają rekordowo.
Problem w tym, jak oszczędzają. Depozyty bieżące i gotówka odpowiadają za niemal połowę aktywów finansowych gospodarstw domowych. Na koniec 2025 r. wartość gotówki w obiegu wzrosła do 456 mld zł, a więc o ponad 14 proc. rok do roku. Na rachunkach bankowych leżało ponad 1,35 bln zł. Spośród prawie 2 mln rachunków maklerskich aktywnych było zaledwie 267 tys. – to niecałe 14 proc. wszystkich posiadaczy kont giełdowych.
To jest właśnie problem, który rząd chce rozwiązać przez OKI. Ministerstwo Finansów szacuje, iż nowe konta mogą skierować na Giełdę Papierów Wartościowych w Warszawie ok. 25 mld zł do 2030 r. i aż 74 mld zł do 2040 r.
Jak działa OKI. Dwa limity, dwa rodzaje aktywów
Ustawa o OKI ma wejść w życie 1 stycznia 2027 r. Pierwotnie planowano jej uruchomienie już od 1 lipca 2026 r., ale konieczność uwzględnienia uwag z konsultacji spowodowała przesunięcie terminu o pół roku. Sejm przeprowadził pierwsze czytanie projektu (druk nr 2580) i skierował go do Komisji Finansów Publicznych.
OKI to dobrowolne, osobiste konto inwestycyjne dostępne dla wszystkich obywatela Polski, który ukończył 18 lat. Można mieć dowolną liczbę takich kont, ale wyłącznie na własne nazwisko bez współwłasności z małżonkiem czy inną osobą. Kluczowa cecha OKI to pełna płynność: środki można wpłacać i wypłacać w każdej chwili bez żadnego okresu blokady.
Ustawa przewiduje 2 odrębne limity zwolnienia z podatku, zależne od rodzaju aktywów:
Limit 100 tys. zł dla aktywów inwestycyjnych denominowanych w złotych. Obejmuje akcje spółek notowanych na regulowanych rynkach, obligacje (inne niż strukturyzowane i oszczędnościowe), jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych, listy zastawne oraz inne instrumenty finansowe dopuszczone do obrotu. Do tego limitu zyski ze wszystkich tych instrumentów są całkowicie zwolnione z podatku Belki.
Limit 25 tys. zł dla aktywów oszczędnościowych denominowanych w złotych. Obejmuje lokaty pieniężne oraz obligacje oszczędnościowe Skarbu Państwa. Do tej kwoty odsetki od lokat i obligacji są wolne od podatku.
Od 2030 r. oba limity mają być corocznie waloryzowane o wskaźnik inflacji z pierwszych 3 kwartałów roku poprzedniego. Oznacza to, iż limity będą rosły wraz z siłą nabywczą złotego.
Nowy podatek od wartości aktywów. I tu zaczyna się problem
Każda złotówka powyżej limitów 100 tys. zł i 25 tys. zł będzie w OKI opodatkowana nowym podatkiem od wartości aktywów. To zupełnie nowa danina w polskim prawie podatkowym, odmienna od podatku Belki.
Stawka tego podatku wynosi 19 proc. wartości stopy referencyjnej NBP obowiązującej w dniu 31 października roku poprzedniego. Przy aktualnej stopie referencyjnej NBP wynoszącej 3,75 proc. stawka wyniosłaby: 3,75 proc. x 19 proc. = 0,71 proc. wartości aktywów rocznie. Jednak w 2027 r. stawka jest ustawowo ustalona na 0,85 proc., bo obliczono ją od stopy referencyjnej wynoszącej 4,5 proc. w dniu 31 października 2025 r.
Mechanizm obliczania podstawy opodatkowania jest skomplikowany. Nie chodzi o prostą wartość aktywów na koniec roku. Podstawą jest suma dziennych wycen aktywów przez cały rok, powiększona o saldo wpłat i wypłat, podzielona przez liczbę dni, w których podatnik posiadał OKI. Minister finansów ma obowiązek ogłaszać stawkę podatku od wartości aktywów do 30 listopada roku poprzedniego w Dzienniku Urzędowym „Monitor Polski”.
Kluczowa cecha tego podatku, która odróżnia go od podatku Belki: jest pobierany od wartości aktywów, nie od zysku. To oznacza, iż podatnik zapłaci go choćby wtedy, gdy poniósł stratę.
Stracisz 20 tys. zł i i tak zapłacisz podatek. Przykład z życia
Jarosław Sadowski, Dyrektor Departamentu Analiz w Rankomat.pl, pokazał to na konkretnym przykładzie, który warto zapamiętać przed założeniem OKI.
Inwestor wpłaca na OKI 200 tys. zł, czyli o 100 tys. zł więcej niż wynosi limit zwolnienia. W danym roku rynek spada i inwestor traci 10 proc. Na rachunku pozostaje mu 180 tys. zł. Strata wyniosła 20 tys. zł. Mimo to zapłaci ok. 763 zł podatku od wartości aktywów.
To fundamentalna różnica w stosunku do podatku Belki, który płacimy wyłącznie od zysku. Podatek od wartości aktywów działa bardziej jak opłata za posiadanie środków powyżej limitu na rachunku OKI, niezależnie od wyniku inwestycji.
Rankomat.pl policzył też przypadki, w których OKI się opłaca. Dla przeciętnej lokaty największa oszczędność podatkowa (162 zł) dotyczy wpłaty 25 tys. zł. OKI jest korzystniejsze od zwykłej lokaty tylko do kwoty ok. 107 tys. zł. Natomiast dla inwestorów uzyskujących wysokie zyski OKI jest korzystniejsze od zwykłego konta maklerskiego niezależnie od kwoty: przy zysku równym wzrostowi indeksu WIG (36 proc.) i wpłacie 100 tys. zł można zaoszczędzić na podatku 6 694 zł, a przy 1 mln zł – aż 59 294 zł.
Warszawa i GPW: 25 mld zł do 2030 r. może zmienić oblicze giełdy
Dla warszawskiej Giełdy Papierów Wartościowych OKI to potencjalnie przełomowa zmiana. Ministerstwo Finansów szacuje, iż napływ nowych funduszy na GPW może sięgnąć ok. 25 mld zł do 2030 r. i aż 74 mld zł do 2040 r. To gigantyczne liczby w kontekście obecnej kapitalizacji krajowego rynku akcji.
GPW od lat walczy z problemem niskiej aktywności inwestorów indywidualnych. W 2025 r. spośród prawie 2 mln rachunków maklerskich aktywnych było zaledwie 267 tys., a udział inwestorów indywidualnych w obrotach giełdowych oscylował wokół 12-13 proc. Dla porównania na dojrzałych rynkach, takich jak USA czy Wielka Brytania, udział detalicznych inwestorów jest znacznie wyższy.
Badanie „Finansowy portret Polaków 2026” przeprowadzone przez Fundację Warszawski Instytut Bankowości i Fundację GPW pokazuje, iż Polacy najsłabiej oceniają swoją wiedzę z zakresu ETF-ów (zaledwie 0,9 pkt na 4 możliwe), obligacji, akcji i funduszy inwestycyjnych. Relatywnie dobrze radzą sobie z lokatami i kontami oszczędnościowymi. OKI ma więc zachęcić do inwestowania ludzi, którzy dziś trzymają pieniądze na lokacie, czyli tych, którzy rynku kapitałowego się boją lub go nie znają.
Dla Warszawy jako centrum finansowego Polski OKI ma też wymiar praktyczny. Banki i domy maklerskie z siedzibami w stolicy jako pierwsze będą oferować nowe produkty w ramach OKI. Spodziewana jest ostra walka o klientów między PKO BP, Pekao, mBankiem, Santanderem i domami maklerskimi. Instytucje finansowe będą zobowiązane przekazywać zarówno oszczędzającemu, jak i organom podatkowym informacje o wysokości wartości aktywów oraz wpłat na OKI, co oznacza nowe obowiązki administracyjne i informatyczne dla całego sektora.
Co to oznacza dla Ciebie? Sprawdź, zanim otworzysz konto OKI w 2027 r.
Ustawa jest wciąż na etapie prac parlamentarnych i jej ostateczny kształt może ulec zmianie. jeżeli jednak przepisy wejdą w życie zgodnie z planem 1 stycznia 2027 r., oto co powinieneś wiedzieć i zrobić:
1. Sprawdź, ile oszczędności planujesz wpłacić na OKI. jeżeli masz do zainwestowania mniej niż 100 tys. zł w akcjach lub funduszach albo mniej niż 25 tys. zł w lokatach, OKI jest dla ciebie niemal bezwarunkowo korzystne. Zyski do tych limitów są całkowicie wolne od podatku Belki.
2. jeżeli planujesz wpłacić więcej niż 100 tys. zł, przelicz dokładnie. Powyżej limitu zapłacisz podatek od wartości aktywów (0,85 proc. w 2027 r.) choćby przy stracie. OKI wciąż może się opłacać, ale tylko wtedy gdy osiągasz wysokie zyski. Przy niskich stopach zwrotu lub stratach zwykłe konto maklerskie może być tańszym rozwiązaniem.
3. Podatek Belki przez cały czas obowiązuje poza OKI. jeżeli masz lokaty, obligacje czy akcje poza kontem OKI, podatek Belki przez cały czas jest pobierany w dotychczasowym trybie. OKI nie zmienia zasad opodatkowania aktywów trzymanych na zwykłych rachunkach bankowych i maklerskich.
4. Śledź postęp prac w Sejmie. Projekt (druk sejmowy nr 2580) jest w Komisji Finansów Publicznych. Ostateczny kształt przepisów, w tym wysokość limitów i szczegółowe zasady naliczania podatku od wartości aktywów, może się jeszcze zmienić. Aktualne informacje o etapie prac znajdziesz na sejm.gov.pl.
5. Od 2030 r. limity będą waloryzowane. jeżeli inflacja pozostanie na poziomie ok. 3 proc. rocznie, do 2030 r. limit inwestycyjny może wzrosnąć do ok. 112-113 tys. zł, a oszczędnościowy do ok. 28 tys. zł. Warto to wziąć pod uwagę przy planowaniu długoterminowej strategii.
6. OKI a IKE i IKZE. Osobiste Konta Inwestycyjne będą funkcjonować równolegle do istniejących kont emerytalnych IKE i IKZE. Nie zastępują ich. Różnica polega na braku powiązania z wiekiem emerytalnym i pełnej płynności środków. jeżeli korzystasz już z IKE lub IKZE, OKI to dodatkowe narzędzie, nie alternatywa.
Źródło: Ministerstwo Finansów (gov.pl/web/finanse), Infor.pl, Gazeta Prawna, Money.pl, Prawo.pl, Rankomat.pl, PITax.pl, Strefa Inwestorów, PFR (raport „Oszczędności Polaków”, maj 2026)

1 godzina temu








![Spływ na byle czym. Borowiki z Borawego nie mieli sobie równych! [WIDEO, ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/spyw.png)