- Czyli ponieważ nie pomógł program który wówczas wprowadziliście, postanowiliście, iż chcecie płacić jeszcze więcej? - pytała Janusza Cieszyńskiego w środowym wydaniu programu "Debata Gozdyry" Agnieszka Gozdyra, odnosząc się do pomysłu stowarzyszenia Rozwój Plus na wprowadzenie Pensji Rodzicielskiej.
Kłótnia na antenie Polsat News. Poszło o pensję rodzicielską

W "Debacie Gozdyry" dyskusja przeniosła się na pomysł stowarzyszenia Rozwój Plus, które zaproponowało "Pensję Rodzicielską". Pytanie to zadano widzom - 79,2 proc. nie poparło takiego pomysłu, natomiast za było 20,8 proc. głosujących.
- To bardzo dobry pomysł, nie wiem dlaczego pani go krytykuje. Wyciągamy wnioski z systemów wsparcia, które funkcjonują w krajach o lepszej dzietności niż Polska. Tam jasno mówi się, iż skoncentrowanie wsparcia w pierwszych trzech latach po urodzeniu dziecka jest najbardziej skuteczne. Tego rodzaju działania prowadziliśmy też, kiedy rządziliśmy - mówił poseł Rozwój Plus Janusz Cieszyński.
ZOBACZ: "Gdzie zostawiłeś swoje ideały?". Kłótnia polityków na antenie Polsat News
Zapytany przed Agnieszkę Gozdyrę dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie wprowadziło takiego rozwiązania za rządów tej partii przypomniał, iż wdrożyli "najbardziej hojny program wsparcia rodzin w historii". - Czyli ponieważ nie pomógł program który wówczas wprowadziliście, postanowiliście, iż chcecie płacić jeszcze więcej? - zapytała prowadząca.
Pensja rodzicielska. Gorąca debata w studiu Polsat News
W odpowiedzi Cieszyński zwrócił uwagę, iż program ma dawać więcej niż same pieniądze. - Mają być odprowadzane składki, chodzi też o staż pracy. To są rzeczy najważniejsze w kontekście zmieniających się aspiracji w społeczeństwie. Wiele osób mówi, iż jednym z powodów dla których nie decydują się na posiadanie dzieci jest kwestia przerwy w karierze i konsekwencji finansowych - zauważa.
- Jak kobieta posiedzi trzy lata w domu, to na pewno będzie jej łatwiej wrócić potem do pracy. Super pomysł, mówię to jako kobieta - zareagowała sarkastycznie Gozdyra. Wskazała także, iż kilka osób będzie korzystało z możliwości pobierania pensji rodzicielskiej oraz chodzenia do pracy. - No gratulacje - mówiła.
ZOBACZ: "Słuchać tego nie mogę". Spięcie polityków w studiu Polsat News
Wojciech Konieczny, powiedział, iż zaproponowany przez Rozwój Plus projekt to "populizm". - Nie udał się wam program 500+ i 800+ bo był demograficzny. To miał być program, który pobudzi dzietność. Najpierw ona wzrosła, potem spadła. Podwyższenie z 500 na 800 nic nie dało - zauważa sekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.
- o ile traktujemy ten program, jako program pomocy ludziom to traktujmy go jako socjalny, a nie demograficzny. Nie myślicie o przyszłości tych dzieci. O poziomie edukacji, zajęciach pozalekcyjnych, transportu do różnych miejsc. To wszystko sprawia, iż ludzie mogą chcieć mieć dzieci - podkreślił Konieczny.
Kłótnia na antenie Polsat News. Poszło o pensję rodzicielską
Zarówno Konieczny, jak i Agnieszka Gozdyra powiedzieli, iż bycie lewicowym "to nie jest rozdawanie kasy na prawo i lewo". Polityk Polskiej Partii Socjalistycznej podkreślił, iż "było to przekupywanie" by zyskać więcej głosów. - Takim Kacprzykom, którzy zarabiają 150 czy 200 tys. złotych dajecie jeszcze pieniądze - mówił.
- To program policzony na to, ile da się zarobić głosów. Za to dzieci nie przybędzie, bo nie decyduje się na dzieci dlatego, iż można zarobić 4800 - mówiła Gozdyra. Odniosła się do badań, które wskazują, iż w Polsce dzietność jest na poziome 1,068 proc. - Powinniśmy mieć 2,1 proc. - podkreśliła.
- Łatwy do zaoferowania, trudny do wykonania, zupełnie nieefektywny, jest elementem paniki po stronie Morawieckiego, bo będziemy świadkami absolutnie licytacji na tego typu nieodpowiedzialne zdjęcia - mówił z kolei Piotr Borys z Koalicji Obywatelskiej.
ZOBACZ: "Urządza pani swoją śpiewkę". Spięcie w studiu Polsat News
Pensja rodzicielska została zaproponowana przez stowarzyszenie Rozwój Plus założone przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego. Jego kwota odpowiadałaby płacy minimalnej - w tej chwili 4806 zł brutto miesięcznie - i byłaby wypłacana do ukończenia przez dziecko trzeciego roku życia.
Następnie, rodzicom wypłacane by było 800 złotych, na takich samych zasadach, jak dotychczas - podkreśla członek stowarzyszenia Rozwój Plus Marcin Horała. Program ten w swoim założeniu ma zapewnić stabilizację życiową młodym kobietom i włączyć okres wychowywania dziecka do kapitału emerytalnego.


2 godzin temu












