Kłopoty Konfederacji? Czarnek wskazuje winnego

21 godzin temu
– Najbliżej mi jest do Konfederacji Krzysztofa Bosaka, bo to są narodowcy. Ja też jestem narodowcem w poglądach i w wielu sprawach mamy tożsame poglądy – zadeklarował Przemysław Czarnek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski. Były minister edukacji skomentował najnowszy sondaż dla WP, który wskazuje na rosnące poparcie dla ugrupowania Grzegorza Brauna kosztem frakcji Mentzena i Bosaka. Zdaniem polityka PiS, spadki tej drugiej to efekt "zupełnie niepotrzebnej" walki z Jarosławem Kaczyńskim.

Prowadzący program Michał Wróblewski zapytał o najnoszwy sondaż Wirtualnej Polskie, gdzie Prawo i Sprawiedliwość otrzymało 25.9 proc. Dziennikarz zwrócił także uwagę wynik Konfederacji i Konfederacji Grzegorza Brauna, która rośnie w sondażach.

Zapytany, czy te wyniki go zaskakują, Przemysław Czarnek zaprzeczył. – Absolutnie nie. Zresztą ten sondaż nie pokrywa się z kilkoma innymi, które pokazywały, pokazywały nam około 30 proc. Nasze badania pokazują, iż jesteśmy dokładnie w tym momencie, w którym byliśmy 18 maja, w pierwszej turze wyborów prezydenckich, gdzie wynik naszego kandydata, dzisiejszego prezydenta Karola Nawrockiego to był 29.9, zdaje się blisko 30 proc. – stwierdził polityk PiS.

Czarnek o "mijance" w Konfederacji
Były minister zwrócił uwagę na przepływy elektoratu, twierdząc, iż wynik Platformy Obywatelskiej stoi w miejscu, natomiast zmiany zachodzą wśród mniejszych partii.

– Wynik Platformy jest identyczny jak wynik Rafała Trzaskowskiego. Dokładnie tak samo dzieje się z tyłu, z tą różnicą, iż zdecydowanie spadło poparcie dla Konfederacji, bo wynik pana posła Mentzen był na poziomie blisko 16 proc., a wynik Grzegorza Brauna był na poziomie sześciu. Tu następuje pewna mijanka elektoratów – analizował Czarnek.

Michał Wróblewski dopytywał o przyczyny wzrostu notowań Grzegorza Brauna, który nie posiada rozbudowanych struktur, kosztem liderów Konfederacji. – Być może wynika z faktu, iż narracja Konfederacji Sławomir Mentzen, i Krzysztofa Bosaka od wyborów prezydenckich była taka, jaka była i poszła w kierunku walki z Jarosławem Kaczyńskim. Zupełnie niepotrzebnie – ocenił poseł PiS.

Gdy dziennikarz zasugerował, iż to "prezes Kaczyński ruszył z pięściami politycznymi na Sławomira", Czarnek stanowczo zaprzeczył.
Idź do oryginalnego materiału