W zaciszu warszawskich gabinetów zapadły wyroki, które mogą doprowadzić do gospodarczej zapaści naszego regionu. Decyzje personalne minister Pauliny Hennig-Kloski oraz premiera Donalda Tuska spychają polski przemysł drzewny na skraj przepaści. Bez jakichkolwiek konsultacji z lokalnymi przedsiębiorcami i samorządami, odgórnym dekretem zablokowano dostęp do surowca leśnego. Dla Białej Podlaskiej i okolicznych powiatów, gdzie branża drzewna daje utrzymanie tysiącom rodzin, oznacza to widmo masowego bezrobocia.
Przemysł drzewny, przetwórstwo i lokalny transport od pokoleń stanowią jeden z najważniejszych fundamentów gospodarczych Południowego Podlasia. To tutaj, wokół naszych lasów, funkcjonują dziesiątki mniejszych i większych tartaków, zakładów stolarskich oraz firm rodzinnych, które budują dobrobyt tej ziemi. Niestety, Koalicja na Rzecz Polskiego Drewna oraz lokalni przedsiębiorcy alarmują, iż szumnie zapowiadane „narady leśne” były jedynie medialną zasłoną dymną. Rzeczywiste, niszczycielskie decyzje zapadły bez oglądania się na dramatyczne koszty społeczne, jakie przyjdzie zapłacić mieszkańcom Podlasia.
Paraliż lasów i odcięcie od surowca – uderzenie wprost w nasz region
Skala ideologicznego zacietrzewienia urzędników w Ministerstwie Klimatu i Środowiska budzi przerażenie wśród podlaskich przedsiębiorców. Na mocy arbitralnych wytycznych aż 787 tysięcy hektarów lasów w całym kraju zostało całkowicie wyłączonych z użytkowania gospodarczego, a kolejne 1,43 miliona hektarów zostało objętych paraliżem decyzyjnym. Dla naszego lokalnego rynku oznacza to natychmiastowe odcięcie od stabilnych dostaw drewna, drastyczny wzrost cen surowca oraz zerwanie dotychczasowych kontraktów. Nasze rodzime firmy zostaną zmuszone do nierównej walki z zagraniczną konkurencją.
Sytuację w mocnych słowach podsumował w mediach społecznościowych poseł Jacek Sasin:
„Rząd Tuska i Hennig-Kloski właśnie morduje polską branżę drzewną. Bez konsultacji, dekretem: 787 tys. ha lasów TOTALNIE WYŁĄCZONE z wycinki + 1,43 mln ha sparaliżowane. To nie ekologia – to egzekucja tysięcy firm, tartaków i miejsc pracy. Najmocniej oberwie Podlasie. Region, gdzie lasy i drewno to podstawa gospodarki, setki tartaków, tysiące rodzin. Tu decyzja ministerstwa zabije lokalny przemysł, wywoła bezrobocie i wyludnienie. Rząd Tuska dobija Polskę Wschodnią”.
Rząd Tuska i Hennig-Kloski właśnie morduje polską branżę drzewną.
Bez konsultacji, dekretem: 787 tys. ha lasów TOTALNIE WYŁĄCZONE z wycinki + 1,43 mln ha sparaliżowane. To nie ekologia – to egzekucja tysięcy firm, tartaków i miejsc pracy.
Najmocniej oberwie Podlasie.
Region,… pic.twitter.com/v6yEMssQaa
— Jacek Sasin (@SasinJacek) June 22, 2026
Widmo bezrobocia i wyludnienia wokół Białej Podlaskiej
Dla Białej Podlaskiej, Międzyrzeca Podlaskiego, Radzynia, Parczewa czy Sławatycz oraz okolicznych gmin wiejskich leśnictwo to nie są teoretyczne słupki w Excelu – to realny krwioobieg gospodarczy. jeżeli małe, rodzinne tartaki zostaną pozbawione drewna, nie będą w stanie utrzymać pracowników.
– Likwidacja tych miejsc pracy pociągnie za sobą zapaść w branży transportowej, budowlanej i handlowej. Regionowi, który i tak od lat mierzy się z problemami strukturalnymi, grozi nowa fala bezrobocia oraz masowy odpływ młodych ludzi do większych aglomeracji lub za granicę – tłumaczy senator Grzegorz Bierecki, który od lat walczy w obronie polskiej branży drzewnej
Mieszkańcy Podlasia doskonale wiedzą, jak dbać o ojczystą przyrodę – tutejsza gospodarka leśna od lat była wzorem zrównoważonego rozwoju i dbałości o ekosystem. Dzisiejsze działania rządu, prowadzone pod płaszczykiem radykalnej ekologii, w żaden sposób nie równoważą kosztów ludzkich. Państwo i region nie utrzymają się z ideologicznych manifestów i uśmiechów warszawskich polityków. Dobrobyt Południowego Podlasia buduje się z realnej produkcji i ciężkiej pracy mieszkańców, a nie z niszczących gospodarkę dekretów.
Fasadowy dialog – przedsiębiorcy żądają prawdy
Zamiast transparentności i rzetelnej dyskusji z ludźmi, których te zmiany bezpośrednio dotyczą, do opinii publicznej trafiają dowody na autorytarny styl zarządzania zasobami. Ujawniona korespondencja minister Pauliny Hennig-Kloski z Dyrekcją Generalną Lasów Państwowych wprost wskazuje na intencje resortu: ślepe i natychmiastowe realizowanie narzuconych limitów bez względu na konsekwencje. To dowód, iż głos regionów takich jak nasz został całkowicie zignorowany.
Lokalne środowiska gospodarcze oraz związki branżowe stanowczo domagają się natychmiastowego wstrzymania tych destrukcyjnych kroków oraz opublikowania rzetelnego bilansu strat społeczno-ekonomicznych dla Południowego Podlasia. Dopóki rządzący ukrywają realne koszty, jakie poniosą podlaskie rodziny, wszelkie deklaracje o chęci kompromisu należy uznać za fałsz. Mieszkańcy Południowego Podlasia nie pozwolą na cichą likwidację swoich warsztatów pracy w imię ideologicznych eksperymentów liberalno-lewicowej koalicji.

1 dzień temu










![Rolnicy wciąż borykają się z milionowymi długami. Rekordzista ma do spłaty 5,6 mln zł [DANE KRD]](https://static.olsztyn.com.pl/static/articles_photos/47/47240/745e643535df67ef074768cbd46a3820.jpg)


