Klamka zapadła, budynek MCK na sprzedaż. Prezydent Wójcicki: Nie stać nas na remont za 150 mln zł

2 godzin temu
Klamka zapadła, zabytkowy budynek Miejskiego Centrum Kultury przy ulicy Drzymały oficjalnie idzie pod młotek. Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta prezydent Jacek Wójcicki rozwiał wszelkie nadzieje w sprawie przyszłości budynku. Miasto nie zamierza inwestować w zabytek ani złotówki, bo - jak twierdzi Wójcicki - budżetu na to nie stać. Decyzja o sprzedaży jest ostateczna, a prezydent deklaruje, iż podejmuje ją w pełni świadomie, kładąc na szali ratowanie innych niszczejących gmachów.


Prezydent Wójcicki: Remont MCK przy Drzymały kosztowałby 150 milionów


Prezydent uciął dyskusję o stworzeniu w tym miejscu Domu Historii Miasta, przedstawiając wyliczenia. Według magistratu doprowadzenie budynku przy Drzymały do porządku kosztowałoby grubo ponad 150 milionów złotych. Wójcicki argumentował, iż miasto nie otrzymało żadnego wsparcia finansowego od konserwatora zabytków ani z Urzędu Marszałkowskiego.


Natomiast w kolejce do ratowania są ważniejsze obiekty, w tym dawny ratusz przy ulicy Obotryckiej, którego remont pochłonie kolejne 100 milionów złotych. Prezydent postawił sprawę jasno: miasto nie udźwignie obu inwestycji jednocześnie. - Zdecydowanie lepiej, żeby ten obiekt znalazł swoje przeznaczenie komercyjne, niż żeby po prostu niszczał - przekonywał prezydent Jacek Wójcicki.


Jerzy Synowiec: Dom Historii Miasta potrzebny jak psu piąta noga


Ireneusz Maciej Zmora apelował, aby nie patrzeć na budynek przy Drzymały tylko przez pryzmat starych murów, bo stawką jest tożsamość Gorzowa. Przypominał o powojennej historii miasta budowanej przez pracowników Stilonu, Ursusa czy Sylwany. - Zróbmy coś, byśmy czuli się tutaj jak w naszej małej ojczyźnie – prosił Zmora.


W kontrze stanął radny Jerzy Synowiec, który w brutalnych słowach ocenił pomysł tworzenia tam muzeum. - Dom Historii Miasta potrzebny jest Gorzowowi może nie aż tak bardzo, ale trochę jak psu piąta noga. Będzie to marnowanie po prostu pieniędzy - wypalił Synowiec, przekonując, iż młodzież i tak nie będzie tam zaglądać.


Z kolei Roman Sondej ostrzegał przed powtórką z historii innych sprzedanych zabytków, które dziś straszą wyglądem, i proponował utworzenie tam Centrum Aktywności Seniorów.


Odbijamy się od urzędniczej ściany. MCK milczy w sprawie wyceny budynku


Redakcja portalu gorzowianin.com od miesięcy odbija się od urzędniczej ściany w sprawie budynku MCK. Pierwsze pytania o przyszłość budynku przy Drzymały wysłaliśmy do dyrekcji MCK już 4 sierpnia 2025 roku, ale zostały one kompletnie zignorowane.


Do tematu wróciliśmy w lutym 2026 roku, gdy sprzedaż stała się już faktem. Mimo iż nieruchomość ma zostać wystawiona na przetarg jeszcze w pierwszym kwartale 2026 roku, wciąż nie znamy jej wartości. Gdy 5 lutego złożyliśmy formalny wniosek o udostępnienie informacji publicznej, żądając wglądu w operat szacunkowy, urzędnicy postanowili zagrać na zwłokę.


Dyrekcja MCK, zasłaniając się koniecznością analizy dokumentacji, wyznaczyła nowy termin odpowiedzi na 5 kwietnia 2026 roku. To niemal maksymalny, dwumiesięczny okres dopuszczony przez prawo. W efekcie mamy do czynienia z kuriozalną sytuacją: miasto chce pozbyć się majątku na już, ale mieszkańcy, do których ten budynek należy, wciąż nie mogą dowiedzieć się, za jaką kwotę zostanie wystawiony na sprzedaż.
Idź do oryginalnego materiału