Strona ukraińska formalnie dopuściła kolejne prace przy miejscach pochówku Polaków: w dawnej Hucie Pieniackiej oraz w Ugłach na Wołyniu. To decyzje ważne dla rodzin i dla państwa polskiego. Prawda, imię ofiary, modlitwa i godny grób nie mogą być zakładnikami politycznej wygody.
Zgoda po latach oczekiwania
Kijów otworzył drogę do kolejnego etapu prac przy polskich miejscach pamięci. Chodzi o dawną Hutę Pieniacką w obwodzie lwowskim oraz Ugły na Wołyniu. Jak podał serwis Dzieje.pl za PAP, rozstrzygnięcia przyjęto 7 sierpnia podczas posiedzenia ukraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnienia Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, Ofiar Wojny i Represji Politycznych.
To dobra wiadomość, ale nie powód do triumfalizmu. W takich sprawach zwycięstwem nie jest komunikat urzędu. Zwycięstwem będzie odnalezienie szczątków, identyfikacja ofiar, modlitwa rodzin i pochówek zgodny z polską pamięcią oraz chrześcijańskim szacunkiem dla zmarłych. Masakra w Hucie Pieniackiej nie jest tematem z marginesu historii. To rana Kresów i sprawdzian dojrzałości relacji polsko-ukraińskich.
Huta Pieniacka i Ugły wracają do pracy badaczy
Zgoda dotycząca Huty Pieniackiej obejmuje badania ekshumacyjne na terenie dawnej wsi. W przypadku Ugłów mowa o poszukiwaniach i ekshumacjach pochówków osób, które zginęły lub zaginęły bez wieści podczas II wojny światowej. To są zdania urzędowe. Za nimi stoją ludzie, których rodziny przez dziesięciolecia nie miały tego, co w cywilizowanym świecie powinno być oczywiste: pewności miejsca spoczynku i prawa do grobu.
Polska nie może w tej sprawie zadowalać się gestami. Pomoc Ukrainie wobec rosyjskiej agresji nie znosi obowiązku twardej polityki historycznej. Sojusz w sprawach bezpieczeństwa nie wymaga milczenia o Wołyniu. Przeciwnie, prawdziwe pojednanie może rosnąć tylko na fundamencie prawdy, a nie na unikaniu nazw i odkładaniu ekshumacji na później.
Ostrówki pokazują skalę zadania
Tło ostatnich decyzji jest bardzo mocne. Instytut Pamięci Narodowej poinformował, iż od 13 lipca do 7 sierpnia 2026 roku prowadzone były prace ekshumacyjne w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Podjęto szczątki 55 osób, w tym 26 dzieci, odnaleziono ponad 300 przedmiotów osobistych, pobrano też materiał kostny do badań DNA.
To liczby, których nie wolno czytać jak statystyki. Każda z nich oznacza człowieka, rodzinę, dom, przerwane dzieciństwo i polską wieś wymazaną przemocą. Dlatego wcześniejsze ekshumacje na Wołyniu były czymś więcej niż pracą archeologiczną. Były powrotem prawdy spod ziemi.
IPN podał również, iż uroczystości pogrzebowe odnalezionych osób odbędą się 30 sierpnia 2026 roku, w 83. rocznicę zbrodni, na cmentarzu w Ostrówkach. To data, która powinna wybrzmieć w Polsce. Państwo polskie ma obowiązek być tam obecne nie symbolicznie, ale poważnie: przez instytucje, modlitwę, opiekę nad rodzinami i konsekwentną dokumentację zbrodni.
Prawda bez politycznej wygody
Spór o Wołyń i miejsca kaźni polskiej ludności cywilnej nie jest sporem o zemstę. Jest sporem o minimum sprawiedliwości. Polska pamięć nie domaga się nienawiści wobec współczesnych Ukraińców. Domaga się prawdy o ofiarach i sprawcach, prawa do badań oraz godnych pochówków. To trzeba powtarzać cierpliwie, bo propaganda rosyjska chętnie żeruje na każdej ranie, ale lekiem na rosyjską manipulację nie może być polskie milczenie.
Dziennik Narodowy pisał przy okazji rocznic, iż pamięć o rzezi wołyńskiej wymaga prawdy. Ta prawda jest konkretna: wnioski, zgody, ekshumacje, identyfikacje, pochówki, krzyże, nazwiska. Bez tego pojednanie zostaje pustym słowem, używanym wygodnie na konferencjach i bezradnym przy rodzinnych grobach, których wciąż nie ma.
Godny grób jest polską racją stanu
Decyzje w sprawie Huty Pieniackiej i Ugłów trzeba przyjąć z powagą i dopilnować ich wykonania. Polska dyplomacja, IPN i Ministerstwo Kultury nie mogą tracić tempa. Każdy kolejny miesiąc zwłoki oznacza dalsze cierpienie rodzin oraz dalsze odkładanie elementarnego obowiązku wobec zamordowanych.
Stawka dla Polski jest jasna. Naród, który nie upomina się o własnych zmarłych, sam osłabia swoje prawo do pamięci. Naród, który potrafi upominać się bez nienawiści, ale stanowczo, buduje powagę państwa. Huta Pieniacka, Ugły, Ostrówki i Wola Ostrowiecka wołają o tę samą rzecz: prawdę, modlitwę i grób.
Źródła: Radio Maryja, Dzieje.pl/PAP, IPN.
Źródło: Radio Maryja













