W Londynie funkcjonuje sieć czujników jakości powietrza (Breathe London). 136 urządzeń zainstalowano w 32 dzielnicach, w pobliżu dróg, szpitali i szkół. Jednak to nie wszystkie miejsca, gdzie są one potrzebne. Rozwiązaniem mogą być kieszonkowe czujniki nowej generacji,
dzięki którym stan zanieczyszczeń można sprawdzać na bieżąco, a wyniki śledzić w telefonie.
Przykład Londynu potwierdza skuteczność działania systemów monitorowania zanieczyszczeń powietrza. Okazuje się, iż dane zbierane przez urządzenia przyczyniły się do zakazu wjazdu do Strefy Ultra Niskiej Emisji aut powodujących największe zanieczyszczenie. Ten krok spowodował, iż poziom PM 2,5 obniżył się o 31 proc., a dwutlenku azotu – o 27 proc.
Jednak, jak podkreślają eksperci, jakość powietrza zmienia się w ciągu dnia, a dostępne urządzenia monitorują jedynie wybrane lokalizacje. Z kolei niewielkie, kieszonkowych rozmiarów czujniki mogą dotrzeć tam, gdzie inne nie docierają, np. na perony metra czy szkolne place zabaw.
Przedsiębiorstwo wodociągowe w spółdzielni – to się opłaca!
Kompaktowy rozmiar ułatwia umieszczanie czujników dokładnie tam, gdzie są one najbardziej potrzebne, a zebrane z urządzeń dane londyńczycy łatwo sprawdzą w swoich telefonach.
Dostęp do danych o jakości powietrza przedstawianych w czasie rzeczywistym jest szczególnie istotny dla osób z chorobami dróg oddechowych czy innymi problemami zdrowotnymi, dla których smog może być najbardziej szkodliwy.
Jedynym problemem w użytkowaniu mini czujników, jest, jak sygnalizują eksperci z Imperial College London, mogą być trudności z interpretacją wszystkich parametrów pobranych z urządzeń. Jednak realizowane są już prace nad uproszczeniem prezentacji danych.
Zielona Gmina. Czytaj za darmo w internecie!
źródło: euronews.com

1 godzina temu















![Bp Ważny: każdy dzień zwłoki ws. Komisji ds. wykorzystania seksualnego to test naszej wiarygodności [ROZMOWA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2016/12/rodzice-z-dzieckiem.jpg)