Kieleckie sądy nadrabiają zaległości

1 tydzień temu
Zdjęcie: Prokuratorskie śledztwo w sprawie śmierci 4-latka


Według danych Ministerstwa Sprawiedliwości za 2025 rok, w regionie świętokrzyskim udało się ustabilizować liczbę spraw sądowych, a choćby nieznacznie ją zmniejszyć.

Według danych resortu dotyczących całego kraju, w ubiegłym roku po raz pierwszy zmniejszyła się łączna liczba spraw pozostawionych na okres następny w sądach I instancji – spadek wyniósł aż 29,48 proc. (z ponad 146 tys. do 103 tys. spraw). Co istotne, sądy zaczynają coraz skuteczniej radzić sobie z ogromnym wpływem spraw frankowych. Resort sprawiedliwości informuje, iż z ponad 300 tys. takich procesów załatwionych od 2017 roku, aż 75 proc. udało się zamknąć w ciągu ostatnich trzech lat.

Na tle innych regionów, sytuacja w Kielcach prezentuje się korzystnie. Sędzia Jan Klocek podkreśla, iż to właśnie kielecki okręg przoduje w statystykach, wypracowując nadwyżkę w załatwialności spraw, podczas gdy inne duże ośrodki wciąż zmagają się z poważnymi zatorami.

– W okręgu kieleckim w ubiegłym roku opanowaliśmy wpływ spraw na poziomie 103 proc. Ten wynik oznacza, iż o 3 proc. zmniejszono zaległości z lat poprzednich. Warto zestawić to z danymi z innych regionów: według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości w okręgu warszawskim ilość załatwionych spraw nie sięgnęła choćby 80 proc., a w okręgu olsztyńskim to 86 proc. – mówi sędzia.

Sędzia Jan Klocek podkreśla, iż przyspieszenie w Kielcach jest najbardziej odczuwalne w sprawach, które bezpośrednio dotykają mieszkańców i ich codziennych interesów.

– Czas oczekiwania na wpis do Księgi Wieczystej spadł u nas z 6 do 3 miesięcy, podczas gdy według danych ogólnopolskich w wielu ośrodkach ten okres wynosi choćby pół roku. Sprawy ubezpieczeniowe przyspieszyły o ok. 7,4 proc. Co więcej, od stycznia 2026 r. w wydziałach rodzinnych mogą orzekać asesorzy, co znacznie usprawnia rozstrzyganie spraw – podkreśla Jan Klocek.


Idź do oryginalnego materiału