A co chciał, tak ocenił, dowodząc, iż rozumie na tyle, na ile mu zwoje mózgowe pozwalają. Moralne obrzydzenie sceną wyrazili najczyściejsi: Morawiecki, Kowalski i Błaszczak, co wcale nie wskazuje na ich wrażliwość religijną, a raczej odsłania braki w edukacji, gdyż tylko ta pozwala nam wątpić w to, co się widzi. A ci goście wątpić nie potrafią, co pokazuje, iż prawicowe myślenie jest nie tylko specyficznym stanem umysłu, ale intelektualnym deficytem. Co do Morawieckiego to sądziłem raczej, iż tego ortodoksyjnie uczciwego katolika wprawi w estetyczne zakłopotanie fenomenalny kontratenor Orliński, jedyny artysta z Polski, biorący udział w inauguracji, jakże inny od sejmowych zapiewajłów-patriotów z partyjnego gangu bankstera: Mejza czy Matecki.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Każdy widzi, co chce, rozumie jak może [FELIETON MARTENKI]
Powiązane
Trzęsienie ziemi w śląskiej KO. Wiceprzewodniczący odwołany
1 godzina temu
PCS. Skuteczne rozwiązania tworzone przez człowieka
3 godzin temu
Bezmyślniki / szejkan
5 godzin temu
Polskie łosie uciekają na zachód. Niemcy się cieszą
6 godzin temu
Polecane
Co za przemiana! Mamy remis w finale
4 godzin temu
Podpalili dom i samochód brytyjskiego premiera
5 godzin temu

1 rok temu











