W swoich esejach James Baldwin szuka raczej pęknięć, nieporozumień, różnic, a to dlatego, iż interesują go, jak sam pisze, zderzenia. Szuka tego, co nie pasuje, co stoi w kontrze do proponowanych postulatów. Świadkuje ludzkim napięciom, które mają od/s/tworzyć historię.
Każdy powinien znać jego imię. O esejach „Nikt nie zna mojego imienia” Jamesa Baldwina
6 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Każdy powinien znać jego imię. O esejach „Nikt nie zna mojego imienia” Jamesa Baldwina
Powiązane
Czym jest Polska dla idioty Lecha Wałęsy ?!
1 godzina temu
Słowacy chwalą Polaków. "Strefa śmierci" na granicy
2 godzin temu
Szał na stacjach w Zakopanem. Zaczęło brakować paliwa
2 godzin temu
Roszady / dorka
3 godzin temu











