W swoich esejach James Baldwin szuka raczej pęknięć, nieporozumień, różnic, a to dlatego, iż interesują go, jak sam pisze, zderzenia. Szuka tego, co nie pasuje, co stoi w kontrze do proponowanych postulatów. Świadkuje ludzkim napięciom, które mają od/s/tworzyć historię.
Każdy powinien znać jego imię. O esejach „Nikt nie zna mojego imienia” Jamesa Baldwina
4 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Każdy powinien znać jego imię. O esejach „Nikt nie zna mojego imienia” Jamesa Baldwina
Powiązane
Starcie Jabłońskiego ze Szczerbą. Fakty kontra wrażenia
43 minut temu
Sikorski napisał o Nawrockim. "Zapamiętajmy"
1 godzina temu
Tusk drwi, Nawrocki buduje relacje z USA
1 godzina temu
Bosak chce szkoleń dla posłów. "Decydują bez wiedzy!"
2 godzin temu
Polecane
Deszcz nie przeszkodził im w modlitwie i śpiewie
1 godzina temu
Żelazna defensywa Legii Warszawa. Mistrz już na prowadzeniu
1 godzina temu
SKUWANIE, PLUSKWY I PROKURATURA. CO DALEJ Z KRASKOWSKIM?
1 godzina temu
Wyrzucasz paragon? Uważaj, może posłużyć przestępcom
1 godzina temu
Szok! Gwiazdor NBA trafił do aresztu
2 godzin temu
Kolejny biznes Michaela Jordana. Otwiera nowy klub
2 godzin temu














