Katastrofa ekologiczna pod Łodzią. Nad stawami pełnymi martwych ryb unosi się fetor nie do wytrzymania!

1 godzina temu

"Drastyczny brak wody i całkowite wysychanie zbiornika"

- Przyczyną jest drastyczny brak wody i całkowite wysychanie zbiornika, co doprowadziło do natychmiastowej przyduchy

- mówi Dariusz Mysielski, pełnomocnik Ruchu Narodowego powiatu łódzkiego wschodniego.

Dariusz Mysielski zaalarmował Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego w Łodzi, Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska oraz służby ratunkowe pod numerem alarmowym 112.

Z powodu odsłoniętego, wyschniętego dna i postępującego procesu gnilnego setek kilogramów martwych ryb, w całej okolicy unosi się duszący fetor.

https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/akcja-policji-na-rynku-baluckim-wszystko-przez-kota/G1cQcCAaCc4deN9Gkt8S

"Bezpośrednie zagrożenie sanitarne i epidemiologiczne dla mieszkańców"

- Stanowi to bezpośrednie zagrożenie sanitarne i epidemiologiczne dla mieszkańców, w tym rodzin z dziećmi, które licznie korzystają z okolicznych tras spacerowych. Złożyłem oficjalny wniosek interwencyjny do wójta gminy Andrespol, w którym wezwałem do zwołania Gminnego Zespołu Zarządzania Kryzysowego w celu skoordynowania działań służb, przeprowadzenia natychmiastowej akcji usunięcia i utylizacji martwych ryb z wyschniętego dna stawu przed nadejściem kolejnych upałów, a także pilnego zamknięcia stref rekreacyjnych i chodników bezpośrednio przylegających do zbiornika na czas trwania akcji sanitarnej

- przekazuje Mysielski.

I dodaje:

- Liczy się każda godzina, zanim fetor i procesy gnilne doprowadzą do skażenia mikrobiologicznego okolicy. Oczekujemy od władz gminy natychmiastowego wysłania służb porządkowych i zabezpieczenia terenu.

Przyducha to drastyczny spadek ilości tlenu rozpuszczonego w wodzie. Głównymi powodami są: rozpad materii organicznej, wysokie temperatury obniżające rozpuszczalność tlenu oraz kwitnienie sinic.

Dołącz do kanału TuŁódź na WhatsAppie!

Idź do oryginalnego materiału