Katar wydaje miliony na projekty islamistyczne w Polsce. Co ujawnił Visegrád 24?

2 dni temu

Nie jest zaskakujące, iż w Strasburgu – drugiej stolicy Unii Europejskiej i domu dla dużej populacji muzułmańskiej – powstaje nowy „mega-meczet”.

Ale dlaczego Katar finansuje projekty islamistyczne w Polsce? W kraju, który jest wciąż w większości katolicki, kulturowo homogeniczny i który konsekwentnie odrzucał masową nielegalną migrację?

Odpowiedź jest prosta: Katar zauważa, co się zmienia w Polsce i przygotowuje się na to, co może nadejść dalej.

Dokładnie 5 maja 2026 roku konto Visegrád 24 opublikowało wątek oparty na wyciekłych dokumentach Qatar Charity. Z nich wynika, iż Katar przekazał co najmniej 2 miliony euro na sześć islamskich projektów w Polsce. Kwota może być znacznie większa – sieć Bractwa Muzułmańskiego w Europie jest celowo rozproszona i działa przez wiele warstw pośredników.

Qatar is spending millions on Islamist projects in Poland.

It’s not surprising that a new “mega-mosque” is currently being built in Strasbourg, the second capital of the European Union, and home to a large Muslim population.

But why is Qatar funding Islamist projects in… pic.twitter.com/7Xpkdb6eJ6

— Visegrád 24 (@visegrad24) May 5, 2026

Bractwo Muzułmańskie jest już w Polsce.

W 2015 roku w Warszawie otwarto największe centrum islamskie w kraju. Zbudowała je Liga Muzułmańska w RP. Jej były prezes, Samir Ismail, był nie tylko członkiem, ale pełnił funkcję przewodniczącego sekcji edukacyjnej Federation of Islamic Organisations in Europe (FIOE) – organizacji, którą liczne rządy europejskie uznają za oficjalny parasol Bractwa Muzułmańskiego na kontynencie.

Według doniesień „Rzeczpospolitej”, Ismail w jednej grupie roboczej zasiadał m.in. z Walidem Abu Shawaribem – postacią, którą niemiecki „Der Spiegel” określał jako uważanego za szefa Hamasu w Niemczech.

Islamiści nie budowali tego centrum tylko po to, żeby muzułmanie mieli gdzie się modlić. Chodziło o stworzenie kompleksu kulturalno-edukacyjnego, który ma kształtować kolejne pokolenie europejskich muzułmanów w duchu ideologii Bractwa Muzułmańskiego – dokładnie tak, jak dzieje się to od dekad we Francji, Niemczech czy Szwecji.

Mimo iż Polska uniknęła fali nielegalnej migracji z 2015 roku, demografia powoli się zmienia. W 2024 roku polskie władze wydały 94 103 zezwolenia na pracę obywatelom sześciu państw o muzułmańskiej większości. Liczba legalnych migrantów z Bliskiego Wschodu, Azji Centralnej i Afryki rośnie.

Katar doskonale o tym wie. Dlatego inwestuje już dziś – w infrastrukturę, w centra, w edukację. To klasyczna, długoterminowa strategia politycznego islamu: budować wpływy, zanim skala problemu stanie się widoczna dla wszystkich.

Do tego dochodzi znany „nieświęty sojusz”. Gdy polscy patrioci protestowali przeciwko budowie centrum islamu w Warszawie, pojawili się lewicowi kontrmanifestanci, którzy bronili islamistów, krzycząc „Stop faszyzmowi”. Ta sama lewica, która głośno mówi o prawach kobiet i LGBTQ+, broni ideologii, w której kobiety są obywatelami drugiej kategorii, a homoseksualizm karany jest śmiercią.

To nie jest kwestia tolerancji. To kwestia suwerenności Polski.

Czas, żeby polskie władze – niezależnie od kolorów – poważnie zajęły się tematem zagranicznego finansowania organizacji muzułmańskich. Potrzebujemy jasnego prawa, które ograniczy lub całkowicie zablokuje napływ petrodolarów z Kataru, Arabii Saudyjskiej i Turcji na budowę meczetów, centrów „kulturalnych” i działalności edukacyjnej.

Polska ma jeszcze szansę uniknąć błędów Zachodu. Ale okno możliwości powoli się zamyka.

Co Wy na to? Czy powinniśmy wprowadzić całkowity zakaz zagranicznego finansowania działalności religijnej i edukacyjnej przez państwa muzułmańskie?

Dajcie znać w komentarzach.

#ProgramMateckiego #1 – Zakazać islamizmu! Bezwględna walka z radykalizmem!

Idź do oryginalnego materiału