KARIERA GORGONIOWEJ…

niepoprawni.pl 1 godzina temu

„Z was się śmieję! Z was! Elita! Otóż oświadczam wam, iż wasz mąż stanu, wasz Cincinnatus, wasz wielki człowiek, wasz Nikodem Dyzma, to zwykły oszust, co was za nos wodzi, to sprytny łajdak, fałszerz i jednocześnie kompletny kretyn!” – wykrzykuje Żorż na spotkaniu, na którym Dyzma zostaje poproszony o zostanie premierem…

Takim monologiem kończy się opublikowana w 1937 roku powieść Tadeusza Dołęgi-Mostowicza pt. „Kariera Nikodema Dyzmy”. Pomimo śmierci pisarza – jego dzieło – ale już w realu realizuje zwykły oszust – „mąż stanu, wasz Cincinnatus”, co niepodległą już Polskę drugi raz za nos wodzi, obiecując takie cuda, jakich nie zdołał wymyślić Dołęga-Mostowicz w swojej powieści „Kariera Nikodema Dyzmy”. Co gorsza – ten sprytny łajdak popierany jest w wolnej Polskej przez takie „elity”, jak te które zebrał wiceminister Piotr Borys w Akademii Leona Koźmińskiego na prezentacji raportu oszustki Gorgoniowej…

Dziś się okazuje, iż nikt nie czytał przyjętego z entuzjazmem „elit” tego państwa raportu Barbary Mróz-Gorgoń pt. „Polaków Portret Własny” – pełnomocniczki oszusta Tuska ds. promocji marki Polska! Raportu nie czytał wiceminister sportu Piotr Borys, choć na spotkaniu w Akademii Leona Koźmińskiego – w imieniu Ministerstwa Sportu piał z zachwytu nad jej „dziełem”, dziękując jej „za koordynację tego projektu oraz wszystkim badaczom i uczestnikom, którzy przyczynili się do powstania tak cennego materiału…” !

Co gorsza – tego „cennego materiału” nie czytała choćby Polska Fundacja Narodowa (PFN), która przyznała, iż nie prowadziła naukowej oceny raportu „Poland: A Global Impact”, przygotowanego przez Fundację Marka Polska – choć za „dzieło” Gorgoniowej zapłaciła! Prezes tej państwowej fundacji bowiem przyznał, iż Polska Fundacja Narodowa była partnerem przedsięwzięcia, pokryła koszty druku publikacji, a jej prezes Maciej Szudek promował raport wspólnie z Barbarą Mróz-Gorgoń podczas Impact CEE 2026! PFN nie podała jednak, ile kosztował druk, komu zapłacono za jego wykonanie ani na podstawie jakiej umowy dokonano wydatku. Nie odpowiedziała również na pytanie, czy opublikuje wszystkie umowy, faktury i dokumenty dotyczące współpracy z Fundacją Marka Polska…

„Kariera Nikodema Dyzmy” Tadeusza Dołęgi-Mostowicza to zatem bajeczka w porównaniu z karierami oszustów, sprytnych łajdaków, fałszerzy i jednocześnie kompletnych kretynów, którzy rządzą dziś Polską.

Do dziś przecież ich idol - agent Bolek usiłuje przekonać Polaków, iż to on obalił komunę i to on zwerbował ubecję – a nie odwrotnie, gdyż gdy chciał dostać mieszkanie, czy pieniądze to od razu mu je ubecja dawała! Wystarczy przecież przypomnieć ile piwa, wódki, koniaków i szampanów ubecja zamówiła dla Bolka, gdy był „internowany” w Arłamowie i o ile kilogramów Bolek przytył na ubeckiej diecie by wreszcie zrozumieć, iż rządzą nami kretyni, którzy uważają Polaków za kompletnych idiotów, którym da się wcisnąć każdą brednię…

Na szczęście są jeszcze Polacy, których żaden oszust nie nabierze na nowe „konkrety”, jak budowa statku kosmicznego, czy metra w Krakowie. Są tacy, jak prof. Aleksander Nalaskowski, który stwierdził, iż zastosowanie sztucznej inteligencji przez Gorgoniową „W rzeczywistości było to po prostu fałszowanie wyników badań. W dodatku nieudolnie fałszowanie. I takie coś kompromituje każdego uczonego i to kompromituje bezapelacyjnie”.

Z kolei prof. Radosław Zenderowski napisał w mediach społecznościowych: „Pani Barbara, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego, spektakularnie obsrała mój tytuł. To tak, jakby ktoś załatwił się na wycieraczce. Jak można szanować profesora nauk humanistycznych po czymś takim? Przecież ta kobieta w kilka godzin zdewaluowała stopnie i tytuły naukowe. Gdyby były one pozycjonowane na giełdzie, mielibyśmy nie czarny czwartek, ale czarną dupę, z której nie ma wyjścia”…

I w takiej właśnie czarnej dupie zwykłego oszusta, co nas za nos wodzi, sprytnego łajdaka, fałszerza i jednocześnie kompletnego kretyna przyszło nam żyć w wolnej Polsce…

Idź do oryginalnego materiału