Kanał Zero zalicza potężną wpadkę! Stanowski i „sensacja”, o której wszyscy wiedzieli od 25 lat

14 godzin temu
Zdjęcie: Kanał Zero zalicza potężną wpadkę! Stanowski i „sensacja”, o której wszyscy wiedzieli od 25 lat


Miłośnik nocnych klubów i pięknych, skąpo ubranych dziewcząt, Krzysztof Stanowski, zaliczył wielką wpadkę. Bo Kanał Zero znów był na tropie. Tym razem – na tropie rzeczy powszechnie znanych, dawno opisanych i prawnie zamkniętych. Krzysztof Stanowski i jego redakcja z dumą ogłosili „odkrycie”, które w świecie dorosłych funkcjonuje od końca lat 90.: Tomasz Oświeciński miał w młodości wyrok.

Szok? Sensacja? A może po prostu kolejny odcinek serialu pt. „robimy aferę, bo algorytm lubi afery”. „Ujawniony” przez Kanał Zero fakt dotyczy sprawy sprzed 28 lat. Wyrok został odbyty, zatarty zgodnie z prawem, a sam zainteresowany wielokrotnie mówił o nim publicznie. Nie w przypisach, nie szeptem – tylko normalnie, w wywiadach, w mediach, wprost.

Ale Kanał Zero zadziałał jak archeolog, który z wielką dumą ogłasza odkrycie… cegły. Najzabawniejsze – a raczej najbardziej żałosne – jest to, iż ten sam Kanał Zero nie miał żadnego problemu, by zapraszać Tomasza Oświecińskiego jako prowadzącego poranny program. Stało się to chociażby 29 stycznia 2025 roku.

Wtedy wyrok nie przeszkadzał. Wtedy nie było „misji informacyjnej”. Wtedy algorytm najwyraźniej jeszcze nie poprosił o skandal. Dopiero gdy Oświeciński pojawił się w kampanii przeciw cyberprzestępczości, realizowanej wspólnie przez Związek Banków Polskich, Policję i Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, Kanał Zero nagle doznał olśnienia.

Dla Kanału Zero resocjalizacja najwyraźniej nie klika się tak dobrze jak potępienie. Trudno oprzeć się wrażeniu, iż Krzysztof Stanowski, którego sfotografowano w nocnym klubie w towarzystwie skąpo ubranej dziewczyny, zamienił dziennikarstwo na coś zupełnie innego.

W pogoni za klikalnością Kanał Zero sam wpada we własną pułapkę. Udaje tropiciela afer, a wygląda jak medium, które myli sensację z cynizmem, a etykę z nagłówkiem.
I tak oto „odkrycie roku” okazuje się jedynie dowodem na to, iż pamięć w Kanale Zero bywa bardzo selektywna – zwłaszcza gdy w grę wchodzą wyświetlenia.

Idź do oryginalnego materiału