W tym roku do urn poszedł po raz pierwszy, bo – jak mówi – głosowanie na prezydenta to nie jest wybór pomiędzy „Kowalskim a Wiśniewskim”. To wybór pomiędzy miejscem Polski na zachodzie Europy albo na wschodzie, w „orbicie Putina”. I zaraz dodaje: „Kandydat, na którego oddałem głos, to ten, który jako prezydent jest, moim zdaniem, gwarantem bezpieczeństwa Polski w oparciu o partnerstwo z europejskimi sojusznikami.
Kanadyjska urna, polskie wybory. Głosy rozbite między Wschodem a Zachodem
11 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Kanadyjska urna, polskie wybory. Głosy rozbite między Wschodem a Zachodem
Powiązane
Każdy podpis ma znaczenie
1 godzina temu
Miliony przeszły nam koło nosa. Wąsik: Tusk znów ograny
3 godzin temu
Burza po decyzji Żurka! Zapomniał, co orzekł ETPCz?
4 godzin temu
Polecane
Edyta usnęła przy swoim chłopaku. Już się nie obudziła
2 godzin temu
Sąd Okręgowy w Kielcach otworzył drzwi dla mieszkańców
3 godzin temu

















