To koniec pewnej epoki w polskim sporcie. Kamil Stoch, trzykrotny mistrz olimpijski, zakończył karierę skokiem w zawodach Pucharu Świata w Planicy.
Na skoczni, gdzie przed laty Stoch ustanowił życiowy rekord (251,5 m), tym razem nie przekroczył 200 metrów, zajmując ostatecznie 30 miejsce. To jednak nie jest najważniejsze, bo Kamil nie musi nikomu nic udowadniać: „Wreszcie jestem wolny” – przyznał bez ogródek – „Wolny od swoich ambicji, od podkręcania siebie samego, iż ma być tak jak ja chcę. Dotrwałem do końca i powalczyłem” – powiedział Stoch.
Uwagę zwrócił gest odrzucenia nart po wylądowaniu. Nie miało to jednak nic wspólnego ze stosunkiem skoczka do sportu – jak wyjaśnił, narty przeszkadzały mu w godnym pożegnaniu z kibicami: „Chciałem się ukłonić kibicom, a narty mi przeszkadzały. Musiałem je odrzucić. Może to wyglądało jakoś symbolicznie, ale nie było zamierzone”.
Czym Stoch planuje zająć się na emeryturze? Mistrz zdradził, iż na razie planuje odpoczynek oraz… oglądanie występów swoich kolegów.

1 godzina temu







