Radny Marek Sikora (Klub Radnych Koalicji Obywatelskiej) zwrócił uwagę na brak jasnej, oficjalnej informacji dotyczącej roszad kadrowych w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji w Chełmie, w szczególności degradacji dyrektora wyłonionego w drodze konkursu. Jak podkreślał, radni – zwłaszcza członkowie komisji merytorycznej – nie otrzymali dotąd żadnego pogłębionego wyjaśnienia, co faktycznie stało się w tej jednostce i jakie były przyczyny zmiany na stanowisku kierowniczym.– My tak naprawdę nie wiemy, co tam się zadziało – mówił radny Sikora, przypominając, iż dyrektor MOSiR-u został zatrudniony na kilkuletni kontrakt po wygranym konkursie. – Czy to była jego własna decyzja? Czy ktoś ją wymusił? O takich sprawach powinno się mówić głośno – zaznaczał.Na pytania radnego Sikory, dotyczące zmian kadrowych w Miejskim Ośrodku Sportu i Rekreacji odpowiedział dyrektor kancelarii prezydenta Piotr Lichota. Jak podkreślił, w jego ocenie sprawa ma charakter wyłącznie organizacyjny. – Pan radny pyta, o co tam chodzi. Tam chodzi o zwykłą zmianę kadrową. Za politykę kadrową Urzędu Miasta Chełm odpowiada prezydent miasta i skoro uznał, iż jednostką jako pełniący obowiązki dyrektora MOSiR ma kierować pan Dominik Małys, to znaczy, iż jest to decyzja przez pana prezydenta przemyślana – stwierdził. Lichota zaznaczył również, iż dotychczasowy dyrektor MOSiR-u pozostał w strukturze jednostki jako zastępca dyrektora, a sama zmiana nastąpiła „za porozumieniem stron. W tej sytuacji trudno mówić o jakimkolwiek konflikcie. To tyle w tym temacie – stwierdził.Odpowiedź ta nie była satysfakcjonująca dla radnego. Sikora nie krył również rozczarowania sposobem komunikowania zmian przez miasto. Jak zauważył, informacje o spółkach sportowych coraz częściej pojawiają się wyłącznie w mediach społecznościowych, co – jego zdaniem – nie może zastępować rzetelnej debaty na forum rady.– Ja nie funkcjonuję w ten sposób, iż śledzę Facebooka prezydenta czy urzędu. Chcę usłyszeć informacje tutaj, na tej sali – podkreślał, apelując o powrót do praktyki zapraszania kierownictwa spółek i jednostek miejskich na posiedzenia komisji.W tym kontekście Sikora formalnie zawnioskował o zaproszenie na kolejne posiedzenie komisji kierownictwa Chełmskiego Klubu Sportowego, wskazując na potrzebę rozmowy o planach, perspektywach i bieżącej sytuacji klubu, który – jak zaznaczył – jest dziś jedną z kluczowych miejskich spółek w obszarze sportu oraz miejskich wydatków.Wniosek o debatę i polityczne napięcie?Dyskusja wokół wniosku ujawniła napięcia o wyraźnym podłożu politycznym. Spór toczył się pomiędzy radnymi Klubu Koalicji Obywatelskiej, pozostającymi w opozycji do prezydenta Chełma Jakuba Banaszka, wywodzącego się ze środowiska Chełmian, a przewodniczącym komisji Mariuszem Kowalczukiem, również reprezentującym ten klub. Różnice zdań dotyczyły nie tylko trybu procedowania wniosku, ale także samej zasadności i momentu podejmowania publicznej dyskusji o zmianach w miejskich strukturach sportowych. Przewodniczący komisji początkowo nie chciał jednoosobowo deklarować decyzji, wskazując na kolegialny charakter komisji i konieczność konsultacji z pozostałymi radnymi. To spotkało się z wyraźnym sprzeciwem Marka Sikory, który domagał się jasnego rozstrzygnięcia i poddania sprawy pod głosowanie.Ostatecznie wniosek został sformalizowany jako „informacja na temat funkcjonowania Chełmskiego Klubu Sportowego” i poddany pod głosowanie komisji. Osiem osób opowiedziało się za jego przyjęciem, jedna (przewodniczący Kowalczuk) wstrzymała się od głosu. Tym samym komisja zdecydowała, iż temat działalności ChKS-u trafi do porządku kolejnego posiedzenia.MOSiR i ChKS w tle szerszego problemu transparentnościDecyzja radnych wpisuje się w szerszy kontekst ostatnich tygodni. Jak już informowaliśmy, Bogusław Kudelski przestał pełnić funkcję dyrektora MOSiR-u i został przeniesiony na stanowisko pierwszego zastępcy, a od 2 stycznia 2026 roku obowiązki dyrektora przejął Dominik Małys – jednocześnie wiceprezes Chełmskiego Klubu Sportowego. Zmiany te nie były oficjalnie komunikowane ani przez jednostkę, ani przez urząd miasta, co tylko nasiliło spekulacje i pytania o ich rzeczywiste przyczyny.Choć miasto ostatecznie potwierdziło roszady kadrowe, odpowiedzi udzielane mediom miały charakter lakoniczny i sprowadzały się do formuły „porozumienia stron”, bez wskazania merytorycznych czy organizacyjnych powodów decyzji. Tym bardziej znaczący jest fakt, iż temat MOSiR-u i miejskiego sportu został wreszcie podjęty wprost na forum komisji.Czytaj także: