Jarosław Kaczyński czyta niemieckie media? Tak wynika z najnowszego wpisu, w którym prezes uderza i w Niemców, i w Donalda Tuska. – „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wyłożył kawę na ławę: praworządność to w istocie proniemieckość. Zdaniem Niemców przywracanie praworządności, tak jak oni ją rozumieją, Tuskowi nie wyszło… Zgodnie z ich oczekiwaniami partie odrzucające niemiecką dominację miały w Polsce zostać zlikwidowane, a one wciąż istnieją… Nigdy nie grzeszyli szczerością, a tu proszę. Czuć zniecierpliwienie mocodawców Tuska – post takiej treści pojawił się w środowy wieczór na profilu Jarosława Kaczyńskiego na X. Czyżby więc prezes PiS czytał niemieckie media? Tak wynika z wpisu, który napisał i opublikował Radosław Fogiel lub inny asystent lidera Prawa i Sprawiedliwości. No ale wiadomo, Kaczyński musiał go zaakceptować. „Frankfurter Allgemeine Zeitung” wyłożył kawę na ławę: praworządność to w istocie proniemieckość. Zdaniem Niemców przywracanie praworządności, tak jak oni ją rozumieją, Tuskowi nie wyszło… Zgodnie z ich oczekiwaniami partie odrzucające niemiecką dominację miały w Polsce zostać… — Jarosław Kaczyński (@OficjalnyJK) May 20, 2026 A o co chodzi w artykule „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, na który powołuje się prezes? Czytamy w nim, iż po zmianie rządów w Polsce nie zniknęły problemy z przestrzeganiem zasad państwa prawa i niezależnością sądownictwa. „FAZ” uważa, iż problem