Jarosław Kaczyński zeznawał w prokuraturze ws. śmierci Barbary Skrzypek. Co po wyjściu z przesłuchania powiedział dziennikarzom? Można się zdziwić. Powraca temat śmierci Skrzypek Jarosław Kaczyński nie odpuszcza swoim przeciwnikom politycznym i chwyta się czego tylko może, aby przedstawić ich w jak najgorszym świetle. Prezes PiS w swojej narracji wykorzystuje śmierć swojej współpracowniczki do zbudowania kolejnej kampanii oszczerstw i fałszywych oskarżeń wobec ludzi z otoczenia Donalda Tuska. Prezes zarzuca prokuratorom, iż stosowano wobec niej metody, które doprowadziły do pogorszenia stanu zdrowia, a w efekcie do śmierci. Kaczyński twierdzi, iż gdy Skrzypek wyszła z przesłuchania, znajdowała się w tragicznym stanie. Zupełnie odmienną wersję przedstawiła jedna z osób obecnych w prokuraturze, gdzie zeznawała Skrzypek. Ponoć przez cały czas była pogodna i nie skarżyła się na żadne dolegliwości. Kaczyński w prokuraturze W czwartek rano Jarosław Kaczyński pojawił się osobiście w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej, żeby złożyć wyjaśnienia w sprawie swojej ostatniej rozmowy telefonicznej, jaką miał odbyć ze swoją wieloletnią koleżanką, nim ta zmarła. Po tym, jak prezes PiS opuścił budynek po przesłuchaniu, przekazał mediom, jak wyglądał jego przebieg. I wygląda na to, iż był – jakkolwiek to brzmi w tych okolicznościach – względnie ukontentowany. – To było przyzwoite przesłuchanie. Prokurator i protokolantka zachowywali się jak