Jak mówił, to ludzie, którzy "mają wyrobione poglądy, niekiedy poważny dorobek intelektualny, wykazali się lojalnością i sprawnością w trudnych czasach". Szef PiS zauważył, iż "maślarze" po wezwaniu kierownictwa partii natychmiast rozwiązali swoje stowarzyszenie.
- Gdyby zrobił to też Mateusz Morawiecki to byłby dzisiaj bardzo ważnym - jeszcze raz powiem: bardzo ważnym, więcej niż bardzo ważnym - nazwiskiem w naszej partii, i oczywiście jednym z tych, którzy w momencie, kiedy ja odejdę, mogliby być poważnymi kandydatami, żeby mnie zastąpić - oświadczył Kaczyński.
Kaczyński ujawnia treść rozmowy z Morawieckim. "Chciał przejąć partię"
Prezes PiS powiedział ponadto, iż były premier podczas rozmów - w reakcji na sugestię Kaczyńskiego, iż Morawiecki mógłby jeszcze kiedyś zostać premierem - sam powiedział, iż „wie, iż źródło władzy to jest partia i on chce przejąć partię”.
- To nie jest nic złego, absolutnie ma do takich ambicji prawo, natomiast to jest przyczynek do wyjaśnienia, dlaczego działa tak jak działa. Jedna rzecz w tym działaniu jest dość rażąca - ciągle mówi o jedności, a wszystkie te działania zmierzają do rozbicia naszej partii - stwierdził prezes PiS.
Kaczyński wyraził też nadzieję, iż pozostanie z byłym premierem w dobrych stosunkach. - Zgoda pewnie w końcu będzie. Pójdziemy troszkę innymi drogami; nie mam zamiaru ani z samym Mateuszem Morawieckim, ani z jego kolegami się kłócić - zaznaczył.
ZOBACZ: Prezes PiS o przyszłości Morawieckiego: Na pewno nie jest liderem
Jak mówił, Morawiecki pójdzie "w jedną stronę". - Życzę mu naprawdę szczerze, żeby tam jak najwięcej zwojował. My w drugą stronę i chciałbym, żeby nam życzył, żebyśmy tam najwięcej zwojowali - dodał.
Wcześniej w rozmowie z telewizją wPolsce24.pl, Kaczyński odniósł się natomiast m.in. do biografii Morawieckiego. - On miał bardziej skomplikowany życiorys i przez dłuższy czas był po tej stronie, która atakowała. To nie oznacza, iż on osobiście atakował, ale w tym świecie się obracał. Był choćby doradcą Tuska - stwierdził prezes PiS.
Na piątkowej konferencji prasowej Morawiecki - lider stowarzyszenia Rozwój Plus - przekonywał, iż do samego końca chciał działać w ramach PiS i w oparciu o strategię "dwóch płuc" partii. - Nie możemy jednak zgodzić się na to, aby poprzez ultimata czy szantaż tak naprawdę strategia jeszcze niedawno uzgodniona wylądowała w koszu - stwierdził. Poinformował ponadto, iż jego stowarzyszenie liczy w tej chwili 40 posłów, jednego senatora i trzech europosłów.

1 godzina temu











