28 stycznia pisaliśmy, iż Jarosław Kaczyński musiał udać się do szpitala. Mówiono, iż dopadła go infekcja najprawdopodobniej podczas ostatnich spotkań z wyborcami. Polityk jeszcze w poniedziałek był w pracy, ale ostatecznie w środę trafił do placówki medycznej na badania.
Te informacje potwierdził rzecznik PiS Rafał Bochenek. Co więcej dziennikarka Polsat News Dorota Gawryluk powiedziała w sobotnim programie "Kalejdoskop Wydarzeń", iż Kaczyński trafił do szpitala z dużą gorączką.
Kaczyński w szpitalu. Podejrzewali u niego zapalenie płuc
Teraz dziennik "Fakt" przekazał nowe wieści o stanie zdrowia polityka. Dziennikarze ustalili, iż prezes PiS może pozostać w placówce do końca tygodnia. – W pierwszym dniu prezes trafił z gorączką do szpitala, którą udało się gwałtownie zbić. Było podejrzenie zapalenia płuc – poinformowała osoba z otoczenia polityka.
Informator wspomniał, iż Kaczyński normalnie pracuje i odbiera telefony. – Rozmawiałem z nim dwa dni temu. Jego stan się nie pogarsza – uspokoił. Mimo to prezes PiS zostanie dłużej w szpitalu niż zakładano i najpewniej nie weźmie udziału w konferencji programowej na temat edukacji. Na plakacie promującym wydarzenie, które odbędzie się w sobotę 7 lutego w Zamościu, brakuje nazwiska Kaczyńskiego.
– Prezes Kaczyński nie musi być na każdej takiej konferencji programowej. Nie ma powodu do niepokoju, w pewnym wieku infekcje częściej się zdarzają – dodał jeden z polityków PiS, którego cytuje "Fakt". Dodajmy, iż Jarosław Kaczyński ma 76 lat.
Z kolei Wirtualna Polska ustaliła, iż o zdrowie prezesa martwił się Karol Nawrocki, który miał zadzwonić do lidera PiS i zapytać o samopoczucie i życzyć szybkiego powrotu do zdrowia.

1 godzina temu










