Jarosław Kaczyński został zapytany o skandaliczne słowa Donalda Trumpa. Prezes nie krytykował otwarcie politycznego idola PiS, ale przyznał, iż wypowiedź jest „niesprawiedliwa”. Donald Trump znów szokuje. W rozmowie z Fox News amerykański prezydent nie tylko bagatelizował rolę sojuszników z NATO podczas misji w Afganistanie, co wręcz obraził pamięć poległych tam żołnierzy państw sojuszniczych. W tym Polski – podczas misji w Afganistanie straciło życie 44 naszych rodaków. Tymczasem Trump kpi sobie z sojuszników, mówiąc, iż „trzymali się trochę z tyłu, z dala od linii frontu”. I iż tak naprawdę USA o nic ich nie prosiło. A przecież słynny artykuł 5. NATO został uruchomiony tylko raz w historii – właśnie za sprawą USA, po zamachach 11 września 2001 roku. Oczywiście te słowa wywołały oburzenie, ale nie w PiS. W piątek byliśmy świadkami niesamowitych fikołków polityków z Nowogrodzkiej, byleby nie skrytykować Trumpa. Aż na wieczorną konferencję wyszedł prezes Jarosław Kaczyński i też usłyszał pytanie o temat dnia. – Skąd takie słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych pana zdaniem? Są one niesprawiedliwe – zapytała jedna z dziennikarek. – No rzeczywiście, są – przyznał wprost prezes. – Wobec Polaków, bo z innymi bywało różnie. No cóż, język ma taki, rozpędzony – skwitował Kaczyński. Coś czujemy, iż od jutra