- Nasza formacja nie ma z tym absolutnie nic wspólnego. To bezczelna próba przypisywania nam odpowiedzialności - oświadczył Jarosław Kaczyński. Prezes PiS podczas wtorkowej konferencji odpowiedział na zarzuty rządu dotyczące powiązań opozycji z giełdą Zondacrypto. Bronił również decyzji prezydenta o zawetowaniu ustawy dotyczącej kryptowalut.
Kaczyński odcina się od Zondacrypto. "To nie my braliśmy pieniądze"

Jarosław Kaczyński stanowczo zaprzeczył, by podmioty związane z Prawem i Sprawiedliwością korzystały z pieniędzy pochodzących od Zondacrypto. - To kolejna niebywale bezczelna próba przypisywania PiS odpowiedzialności za aferę z kryptowalutami - powiedział prezes PiS.
- Twierdzenie, iż organizacje z nami związane otrzymywały od tej firmy jakieś pieniądze, jest nieprawdziwe. Wiadomo, iż pewna telewizja dostawała, ale jako żywo ona nie jest z nami związana - oświadczył prezes PiS, dodając przy tym: - Nie w każdej sprawie się zgadzamy (z tą stacją telewizyjną - red.), mówiąc łagodnie - podsumował.
"Kraj całkowitego bezprawia". Kaczyński uderza w służby i chce zakazu kryptowalut
Kaczyński nie szczędził krytyki polskim służbom specjalnym, zarzucając im bierność w wyjaśnianiu afery. - Były niezwykle mało aktywne. Przyjdzie jednak czas, iż ta sprawa zostanie wyjaśniona. Nie mam wątpliwości, kto w ostateczności zostanie uznany za winnego - zapowiedział Kaczyński.
ZOBACZ: Prezydent odpowiada na zarzuty rządu. "Rozliczcie siebie"
Jednocześnie ogłosił, iż jest "zdecydowanym zwolennikiem całkowitego zakazu kryptowalut" i zadeklarował poparcie dla takiej ustawy. Prezes PiS bronił również decyzji prezydenta o zawetowaniu poprzednich regulacji, oceniając je jako nieefektywne.
- Ta firma w istocie nie podlegała ustawie, która została zawetowana. To dziwna sytuacja, którą trzeba będzie wyjaśnić, ale nie w obecnych warunkach, bo mamy w tej chwili kraj całkowitego bezprawia - skwitował polityk.
Tło afery Zondacrypto. Prokuratura i rosyjski ślad
Sprawa giełdy Zondacrypto budzi ogromne emocje od początku kwietnia, kiedy klienci zaczęli zgłaszać masowe problemy z wypłatą środków. Zaległości wobec użytkowników mogą sięgać nawet 400 mln zł, co stało się podstawą do wszczęcia śledztwa przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach.
Konflikt zaostrzyły słowa premiera Donalda Tuska, który powołując się na dane służb, stwierdził w Sejmie, iż "wielka kariera" firmy mogła być finansowana przez rosyjską mafię. Strona rządowa sugeruje również, iż giełda współfinansowała m.in. konferencję CPAC.
Kaczyński określił te zarzuty jako "bezczelną próbę” przerzucenia odpowiedzialności na opozycję, wytykając przy tym służbom bierność i działanie pod dyktando obecnej władzy.
ZOBACZ: Kryptowaluty, politycy, przelewy i fundacje. Tusk o ustaleniach ABW
Bogucki o "kryptokłamstwach" i dwóch latach zwłoki
Podczas kolejnej, wtorkowej konferencji prasowej, Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki ostro skrytykował rząd Donalda Tuska za opieszałość w regulowaniu rynku kryptowalut. Według niego gabinet obecnego premiera dopuścił się rażących zaniedbań, ignorując unijne rozporządzenie MiCA, które było znane już od czerwca 2023 roku.
- Mamy dwa lata zwłoki w działaniu przez de facto brak działań rządu. To nie jest tylko rząd z tektury, to jest jakiś "kryptorząd", który zamiast realnej pracy prokuratora czy służb, zajmuje się narracją propagandową - ocenił Bogucki podczas spotkania z dziennikarzami.
Szef Kancelarii Prezydenta uderza w rząd Tuska. "Półtora roku bezczynności"
W trakcie wystąpienia polityk przedstawił szczegółowe kalendarium prac legislacyjnych, wskazując, iż projekt ustawy o kryptoaktywach wpłynął do Sejmu dopiero w czerwcu 2025 roku, a na biurko prezydenta trafił w listopadzie. Bogucki podkreślił na konferencji, iż przez ten czas obywatele byli narażeni na patologie i utratę środków, a rząd nie podejmował realnych kroków.
- Gdzie byli od grudnia 2023 roku? Dopiero po półtora roku leniwy rząd zajął się rozporządzeniem, o którym wiedział od dawna – pytał retorycznie Szef Kancelarii Prezydenta.
Brak informacji ze służb i "kryptopaństwo"
Bogucki odniósł się również do weta prezydenta Karola Nawrockiego, tłumacząc uczestnikom konferencji, iż było ono wynikiem zlekceważenia merytorycznych poprawek głowy państwa. Ujawnił przy tym, iż prezydent nie otrzymywał od służb (ABW) żadnych oficjalnych informacji o zagrożeniach związanych z giełdą Zondacrypto, mimo iż zagraniczni regulatorzy ostrzegali przed nią już w lipcu 2025 roku.
- Państwo Tuska jest kryptopaństwem, zajmuje się tylko kryptokłamstwami - podsumował, wytykając służbom, iż śledztwo wszczęto dopiero w kwietniu tego roku.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


4 godzin temu









