Kaczyński o koalicji PiS z Braunem. Prezes użył argumentu z "jaszczurów"

2 godzin temu
Jarosław Kaczyński na pierwszej konferencji po wyjściu ze szpitala wspomniał o partii Grzegorza Brauna. Przyznał, iż o żadnym sojuszu Prawa i Sprawiedliwości z Konfederacją Korony Polskiej nie ma mowy. Argumentował to, wspominając o słynnym "Jaszczurze" i nie tylko.


W naTemat Mateusz Przyborowski pisał już o najnowszym wystąpieniu Jarosława Kaczyńskiego i o tym, jak prezes PiS skrytykował ustawę ws. programu SAFE i nie przypuścił ostrego ataku na Niemcy.

Poruszył tam jednak jeszcze jeden istotny wątek. Jak wiadomo, w sondażach partyjnych partia Grzegorza Brauna rośnie w siłę (zajmuje czwarte miejsce po: KO, PiS i Konfederacji Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka). Nic więc dziwnego, iż pojawiają się pytania o sojusz partii Kaczyńskiego z Braunem.

Kaczyński o sojuszu z Braunem: Nie ma mowy


Ale prezesa mówi stanowcze nie. – Nie ma mowy o żadnych sojuszach z Grzegorzem Braunem – zadeklarował w czasie najnowszej konferencji.

– To jest partia z jednej strony całkowicie niepoważna. Tam są różne jaszczury i tym podobne, chyba trzeba powiedzieć osoby, bo nie wiem, czy to jest osoba, czy jaszczur. Trudno mi powiedzieć. Ludzie związani z Rosją, prorosyjscy, proputinowscy. Ludzie, z których równowagą psychiczną jest być może jakiś kłopot – mówił Kaczyński.

Nawiązując do "jaszczura" miał prawdopodobnie na myśli Wojciecha Olszańskiego, który działa pod tym pseudonimem w sieci. To lider skrajnie prawicowego ugrupowania "Rodacy Kamraci", skazany kilkukrotnie za m.in. przestępstwa związane z nawoływaniem do nienawiści na tle narodowościowym oraz wyznaniowym. Olszański pod koniec stycznia pojawił się na kongresie KINGS organizowanym przez Konfederację Korony Polskiej.

Kaczyński na "Jaszczurze" nie poprzestał, wymieniał dalej: – Ludzie, którzy przecież siedzieli w więzieniu oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Rosji, mówię tutaj o Piskorskim, i wielu innych ludzi, których w polskim życiu publicznym w ogóle nie powinno być.

Przypomnijmy, iż w maju 2016 r. prokuratura przedstawiła Mateuszowi Piskorskiemu zarzut szpiegostwa. Były poseł Samoobrony i lider partii "Zmiana" został zatrzymany przez ABW i trafił do aresztu, gdzie przebywał aż do 2019 roku (wyszedł za kaucją). Od tamtego czasu udzielał się m.in. w rosyjskich mediach, a od ubiegłego roku jest związany z Konfederacją Korony Polskiej Grzegorza Brauna.

Prezes PiS nie chce mieć więc z tymi ludźmi nic wspólnego. – To, iż my mamy z nimi współpracować, byłoby i kompromitujące i dysfunkcjonalne – dodał polityk i stwierdził, iż aktywność tamtej partii przypomina "burleskę dla niezbyt wymagającej publiczności".

Idź do oryginalnego materiału