Stany Zjednoczone wycofują z Niemiec pięć tysięcy swoich żołnierzy. Co ciekawe, jeszcze niedawno Jarosław Kaczyński straszył, iż Berlin zacieśnia współpracę z Amerykanami kosztem Polski. Z analiz prezesa zakpił sobie minister Marcin Kierwiński. Pentagon poinformował, iż USA wycofuje część swoich żołnierzy z Niemiec. Chodzi o około pięciu tysięcy wojskowych. – Decyzja ta jest następstwem gruntownej analizy rozmieszczenia sił (…) w Europie i wynika z potrzeb oraz warunków panujących na miejscu – przekazano w komunikacie rzecznika resortu wojny Seana Parnella. Operacja wycofywania zostanie zakończona w ciągu najbliższych 6-12 miesięcy. Co ciekawe, decyzja została ogłoszona dzień po tym, jak Donald Trump zasugerował taki ruch, co miałoby być odwetem za brak pomocy Niemiec w sprawie Iranu. Amerykański prezydent straszył też, iż tego typu „cięcia” mogą dotknąć też Hiszpanii i Włoch. Trump zabiera Niemcom amerykańskich żołnierzy, a jeszcze kilka dni temu Jarosław Kaczyński przekonywał, iż Donald Tusk działa na korzyść Berlina, który zacieśnia współpracę z Amerykanami kosztem Polski. – Kolejny raz Tusk dał się podpuścić i wykonał dyspozycje z Berlina, atakując Amerykanów i de facto podważając sens art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego, który gwarantuje wzajemną, sojuszniczą obronę. Tusk niszczy relacje polsko-amerykańskie, a w tym czasie Niemcy zacieśniają współpracę z Amerykanami nad koncepcją NATO 3.0. Tusk znowu ograny.