Kilka miesięcy temu Jarosław Kaczyński triumfował po wyroku sądu, nagle nastąpił jednak zwrot akcji. Dojdzie do ponownego rozpatrzenia sprawy przeciwko prezesowi PiS, którą wytoczył mu Krzysztof Brejza. Brejza vs. Kaczyński W styczniu Jarosław Kaczyński triumfował, gdy Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia umorzył sprawę o zniesławienie wytoczoną przeciw niemu z oskarżenia prywatnego Krzysztofa Brejzy. Sprawa dotyczyła słów prezesa PiS, które ten powiedział podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. – Znaczący polityk formacji opozycyjnej dopuszcza się bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw – wypalił lider Prawa i Sprawiedliwości. Brejza zareagował błyskawicznie i wytoczył Kaczyńskiemu proces o zniesławienie. W styczniu sąd uznał, iż faktycznie słowa Jarosława Kaczyńskiego wypełniały znamiona zniesławienia, jednak zdecydował się umorzyć postępowanie ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Krzysztof Brejza zapowiedział odwołanie. Zwrot akcji Temat powrócił w czerwcu. Jak się okazuje, Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił wyrok pierwszej instancji i skierował sprawę przeciwko prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu do ponownego rozpoznania przez sąd pierwszej instancji. – Postrzegam to rozstrzygnięcie jako pełen sukces i przyznanie nam racji. W uzasadnieniu sąd stwierdził, iż są podstawy do skazania Jarosława Kaczyńskiego. Że takich słów nie można wypowiadać – powiedziała reprezentująca swojego męża przed sądem mecenas Dorota Brejza. – Proszę pamiętać o całym kontekście. Jarosław