Kaczyński do Tuska: „Do roboty!”. Paliwo znów mocno drożeje

dzienniknarodowy.pl 7 godzin temu
Zdjęcie: Kaczyński do Tuska: „Do roboty!”. Paliwo znów mocno drożeje


Jarosław Kaczyński wezwał Donalda Tuska „do roboty” po wygaśnięciu 31 sierpnia rządowego programu Ceny Paliwa Niżej. 9 września średnia cena benzyny Pb95 wynosiła 7,89 zł za litr, a diesla 8,75 zł. Spór dotyczy realnych kosztów dojazdów, transportu i zakupów ponoszonych przez Polaków.

Kaczyński kieruje apel do premiera

Jarosław Kaczyński zareagował na ponowny wzrost cen paliw po zakończeniu programu Ceny Paliwa Niżej. Prezes Prawa i Sprawiedliwości zwrócił się bezpośrednio do Donalda Tuska słowami: „Do roboty!”. To krótki polityczny komunikat, ale stoją za nim rachunki płacone codziennie przez kierowców.

Według danych e-petrol.pl z 9 września średnia cena benzyny Pb95 wyniosła 7,89 zł za litr, a oleju napędowego 8,75 zł. Zatankowanie 50-litrowego baku kosztuje więc przeciętnie 394,50 zł w przypadku benzyny i 437,50 zł w przypadku diesla. Dla rodziny dojeżdżającej do pracy lub wożącej dzieci do szkoły to wydatek, którego nie da się przykryć politycznym przekazem.

CPN wygasł, podatek wrócił

Wakacyjna odsłona programu Ceny Paliwa Niżej obowiązywała od 17 do 31 sierpnia 2026 roku. Rząd czasowo obniżył VAT na benzynę i olej napędowy z 23 do 8 proc. oraz wprowadził ceny maksymalne. W ostatnich trzech dniach programu limit dla Pb95 wynosił 6,64 zł, a dla oleju napędowego 7,31 zł za litr.

Po wygaśnięciu osłony wróciła podstawowa stawka VAT i zniknęły administracyjne limity. Jednocześnie rynek znalazł się pod presją drożejącej ropy i wzrostu cen hurtowych. Uczciwa ocena musi obejmować oba czynniki. Donald Tusk nie ustala ceny baryłki na światowych giełdach, ale jego rząd odpowiada za podatki, konstrukcję osłon oraz przewidywalność krajowej polityki gospodarczej.

CPN dawał kierowcom krótką ulgę, ale został zaprojektowany jako rozwiązanie czasowe. Państwo najpierw obniżyło daniny i ustaliło maksymalne ceny, a po dwóch tygodniach wróciło do poprzednich reguł. Taka polityka przenosi uwagę z trwałych kosztów paliwa na doraźny efekt przy dystrybutorze. Gospodarka potrzebuje stabilności, nie akcji od terminu do terminu.

Drogi diesel uderza w całą gospodarkę

Cena oleju napędowego nie jest wyłącznie problemem właścicieli samochodów. Diesel napędza ciężarówki, maszyny rolnicze i dużą część firmowych flot. Gdy przewóz towarów drożeje, rachunek wraca w cenie żywności, materiałów budowlanych i usług. Mała firma nie ma ministerialnej tarczy. Musi zapłacić, ograniczyć marżę albo podnieść cenę klientowi.

Stawka dla Polski jest konkretna: konkurencyjność przedsiębiorstw, bezpieczeństwo rodzinnych budżetów i swoboda przemieszczania się poza największymi miastami. Mieszkaniec powiatu, w którym autobus kursuje kilka razy dziennie, nie może po prostu zrezygnować z auta. Dla niego paliwo jest kosztem pracy i normalnego życia.

Donald Tusk deklarował niedawno gotowość dalszego kierowania rządem. Z taką deklaracją idzie odpowiedzialność za rozwiązania wykraczające poza kilkunastodniową promocję finansowaną przez państwo. Potrzebna jest czytelna polityka podatkowa, kontrola wydatków publicznych i warunki, w których konkurencja między stacjami może działać bez nagłych zmian reguł.

Rząd musi pokazać plan, nie kolejną akcję

Apel Kaczyńskiego trafia w społeczny niepokój, ale sama wymiana zdań między liderami nie obniży ceny ani o grosz. Obywatele mają prawo oczekiwać od rządu jasnej odpowiedzi: czy planowana jest kolejna osłona, jakie będą jej koszty i jak państwo zamierza ograniczyć presję na transport oraz przedsiębiorców.

Rządowa pomoc nie jest darmowa. Finansują ją podatnicy, również ci, którzy rzadko korzystają z samochodu. Dlatego każda interwencja musi być policzona i przejrzysta. Jeszcze ważniejsze jest usuwanie trwałych obciążeń oraz pilnowanie, aby państwo nie traktowało kierowcy jak łatwego źródła dochodu.

Kaczyński powiedział Tuskowi „do roboty”. Teraz premier powinien przedstawić liczby i plan. Polacy już przedstawiają swoje liczby przy kasie na stacji.

Źródła: WP Wiadomości, Ministerstwo Energii, e-petrol.pl

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału