Kaczyński chodzi struty, wszystko przez wyskok Terleckiego. „Nic się Ryśkowi nie przesłyszało”

4 dni temu
Jarosław Kaczyński wciąż przeżywa to, co stało się w Krakowie po wizycie na grobie Lecha i Marii Kaczyńskich. Prezes uważa, iż jego wieloletni druh Ryszard Terlecki „zachował się bezczelnie”. A wszystko zaczęło się od tego, iż dwóch znanych działaczy komentowało… wygląd Terleckiego. Wielka draka w Krakowie Jarosław Kaczyński przeżywa trudny okres. Jest to przede wszystkim związane z nieciekawą sytuacją w partii. PiS traci w sondażach, ogląda plecy Koalicji Obywatelskiej i musi walczyć o głosy prawicowych wyborców: Konfederacja nie śpi, Grzegorz Braun nie daje o sobie zapomnieć, a „efektu Czarnka” nie widać. Jakby tych zmartwień było mało, to przy Nowogrodzkiej trwa wojna. Mateusz Morawiecki założył stowarzyszenie, co jest wyraźnym sygnałem do ewakuacji z PiS i założenia nowej partii. Co gorsza, prezes nie może już choćby liczyć na swojego oddanego kompana. Ryszard Terlecki też ma już dość. Wieloletni współpracownik Kaczyńskiego i były szef klubu PiS dołączył do stowarzyszenia Morawieckiego. I trudno się temu dziwić, bo Terlecki mógł się poczuć urażony: do tej pory w Sejmie siedział w pierwszym rzędzie pod miejscem dla rządu, po prawej stronie Jarosława Kaczyńskiego. Trzecim kolegą w rzędzie był Mariusz Błaszczak. Po wyborze Czarnka na przyszłego premiera, Terlecki został odsunięty do dalszych rzędów. Aż się prezes zirytował Terleckiemu
Idź do oryginalnego materiału