Język w czasach kagańca

2 godzin temu
O sztuce nazywania rzeczy po imieniu, gdy wszyscy próbują to uniemożliwić Język jest jedynym „stworzeniem”, które nie potrzebuje ani parlamentu, ani ministerstwa, ani choćby komisji ekspertów, żeby żyć. Wystarczy mu człowiek, który rano powie „dzień dobry”, a wieczorem „dobranoc”. Całą resztę język załatwia sam: rośnie, mutuje, wypuszcza pędy, gubi liście, a czasem, jak każdy organizm, [...]
Idź do oryginalnego materiału